Co ja do cholery robię z moim życiem?

Na blogu Rue and Hyssop znalazłam taki króciutki rozkład, który ciut przypomina rozkład Kompas i jest na tyle otwarty, że można z nim bardzo kreatywnie pracować.

Autorka nazywa go: „What the hell am I doing with my life?” :), co w wolnym tłumaczeniu znaczy- co ja do cholery robię z moim życiem? Jak widać rozkład ten przydaje się w momentach, kiedy nie mamy pojęcia, co się z nami dzieje i budzimy się co rano z poczuciem ufoludka we własnym świecie :) Zdarza się!

Oto rozkład:

Jest to rozkład 5 kartowy.tarot spread with numbers

Karta 1gdzie jestem w tym momencie? (co się do cholery stało?)

Karta 2dokąd zmierzam? (I czy aby na pewno znajdę portki?)

Karta 3jeśli będę nadal podążać tą drogą, czego mogę się spodziewać? (proszę tylko nie pająków!)

Karta 4jak się to prawdopodobnie zakończy, jeśli dalej będę podążać w tym kierunku? (mam nadzieję, że imprezą!)

Karta 5jakie znaczenie ma ta sytuacja w moim życiu? Jaki jest główny temat przewodni tego, przez co teraz przechodzę? (prawdopodobnie impreza!)

Podoba się? :)

 

Autor

Tarot Map

Zapraszam także na moją stronę na FB: https://www.facebook.com/tarotmap

6 myśli w temacie “Co ja do cholery robię z moim życiem?”

  1. Bardzo się podoba! :D Mam nadzieję wkrótce go wypróbować i zdać relację na blogu. ;)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    1. Super! Czekam w takim razie na linka! Wrzuć w komentarzu, bo z chęcią przeczytam…może ja też zrobię i napiszę :) K

  2. mi tez się podoba :) Mając własne opisy kart zdobyte drogą wolnych skojarzeń dokonujemy introspekcji podświadomości nie tylko w celu poznania siebie.

    1. Cieszę się. Lubię otwarte rozkłady, bo nie ograniczają pracy z kartami. Można je wykorzystywać na wiele różnych sposobów i bawić się opcjami. Pozdrawiam

Możliwość komentowania jest wyłączona.