Fazy Księżyca. Magia Księżyca.

Księżyc i Słońce- dwa aspekty naszej psychiki. Światło i odbicie tego światła, jasność i ciemność, yang i yin, męski i żeński aspekt osobowości, archtypy Boga i Boginii.

Od pradawnych czasów Księżyc był czczony jako Bogini Nocy. Ludzie obserwowali i liczyli czas wraz ze zmieniającymi się fazami księżyca. Księżyc i jego taniec ze Słońcem inspiruje nas wszystkich do obserwowania  życia poprzez jego naturalne cykle: narodziny, pełnię, umieranie i odrodzenie.

Każda faza księżycowa ma inne właściwości, określone jej miejscem w procesie oraz znakiem zodiaku i aspektami astrologicznymi. W tym blogu zatrzymamy się głównie na fazach księżyca, które widzimy gołym okiem. Nie potrzebujemy żadnych innych przyrządów ani informacji, aby efektownie pracować z tymi energiami.

image8

Jakie więc są fazy księżyca i co każda z nich oznacza w praktyce?

I. Po pierwsze cały cykl możemy podzielić na pół: wówczas mamy dwie fazyfazę rosnącą i fazę malejącą. Energia wzrasta od Nowiu do Pełni i maleje od Pełni do Nowiu.

Praktycznie oznacza to dla nas, że jeśli chcemy, żeby coś rosło i rozwijało się to najlepiej robić to podczas fazy rosnącej. Jeśli chcemy się czegoś z życia pozbyć, lub coś „zniszczyć”, czy np. obciąć włosy to wtedy celujmy z tymi działaniami w okres fazy malejącej.

II. Cykl Księżyca można też podzielić na trzy fazy, które odpowiadają trzem aspektom Boginii: dziewicy, matce i staruszce. Wówczas rozróżniamy Nów, Pełnię i Księżyc Ciemny. 

Nów jest świetny na zaczynanie rzeczy, afirmacje, plany itd. Pełnia na świętowanie, zrozumienie, aktywne działanie, rozpatrywanie za i przeciw. Ciemny Księżyc na odcinanie tego, co niepotrzebne, na zostawianie za sobą ludzi czy też rzeczy, które nas już dłużej nie wspierają. Na wyciszenie i pogłębianie mądrości.

III. Cykl Księżyca można też podzielić na cztery częścinów, pierwsza kwarda, pełnia, ostatnia kwadra. Te cztery fazy można też symbolicznie połączyć z czterema kierunkami, czterema elementami, czterema porami roku itd.

Nów do pierwszej kwadry– inicjowanie akcji, świeża energia, rozwijająca się energia. Koresponduje z kierunkiem Wschodu, wiosną, elementem powietrza, wschodem słońca i rozwojem.

Pierwsza kwadra do Pełni– energia chce być w tej fazie wykorzystana aby budować to, co zaczęliśmy, stabilizować, rozwijać i nadawać perfekcji naszym dziełom. Koresponduje z kierunkiem Południa, latem, elementem ognia, i słońcem w zenicie.

Pełnia do Ostatniej Kwadry– faza dobra na rozkładanie sił, planowanie, co jeszcze musi być poprawione lub odrzucone, rozpatrywanie za i przeciw, adaptację najpotrzebniejszych rzeczy, kumulowanie energii, aby projekt mógł się rozwijać dalej- rozpatrywanie co działa, co nie działa. Koresponduje z Zachodem, jesienią, elementem wody i zachodzącym słońcem. Ta faza jest emocjonalna- zahacza o to, co tak naprawdę czujemy w związku z naszym projektem i pozwala na weryfikację, co jest ważne, a co nie.

Ostatnia Kwadra- Nów– faza na odrzucanie wszystkiego, co nie działa lub hamuje nasz rozwój. Odcinanie, zamykanie spraw, kończenie, dopinanie rzeczy na ostatni guzik, odpoczynek, łapanie oddechu przed nowym cyklem, wyciszenie. Koresponduje z Północą, zimą, elementem ziemi, ciemnością.

IV. Cykl Księżyca można też obserwować w ośmiu fazach:

Po angielsku nazywamy je: New, Crescent, First Quarter, Gibbous, Full, Disseminating, Last Quarter, Balsamic.

image4

Po polsku wybrałam takie tłumaczenie, bo nie widziałam jednolitego nazewnictwa:

1. Nów – Słońce i Księżyc są w koniunkcji. Jest to 0 – 4 dni od nowiu. Rozpocznij działanie, nowa świadomość, narodzenie, wyłanianie się

2. Wzrastający Sierp (w kształcie litery D) – widoczny jest rogalik. Księżyc jest 45 stopni przed Słońcem. Jest to 4 – 7 dni od nowiu. Idź do przodu, zacznij manifestować początkowy impuls do działania, „ufizycznij” projekt

3. Pierwsza kwadra – na niebie widoczna jest połowa tarczy Księżyca (pokonał 1/4 swojej orbity). Księżyc jest pod kątem 90 stopni od Słońca lub kwadraturze do Słońca. Jest to 7 – 11 dni od nowiu. Aktywacja osobista, aktywne działanie i budowanie

4. Poszerzony Księżyc (w kształcie litery C) – widoczna jest większa część Księżyca. Księżyc jest 135 stopni od Słońca i przybywa go. Jest to 11 – 15 dni od nowiu. Ewaluacja ekspresji i tego, co tworzymy, analiza, ulepszanie i dopucowywanie projektu

5. Pełnia – na niebie widoczna jest cała tarcza Księżyca. Księżyc jest naprzeciwko Słońca. Jest to około 15 – 19 dni od nowiu. Klaryfikacja procesu: naświetlenie/zrozumienie, gdzie jesteśmy i poczucie spełnienia

6. Garbaty Księżyc – widoczna jest większa część Księżyca, ale zaczyna go ubywać. Księżyc jest 135 stopni od Słońca i znika około 50 – 85% i 19 – 21 dni od nowiu. Dystrybucja wartości- co działa, co nie działa. Rozłożyć na czynniki pierwsze i zacząć odrzucać to, co nie jest potrzebne.

7. Ostatnia kwadra – na niebie widoczna jest połowa tarczy Księżyca (pokonał 3/4 swojej orbity). Księżyc jest pod kątem 90 stopni od Słońca lub w kwadraturze do Słońca i 21 – 26 dni od nowiu. Analiza planów i rozszerzenie myślenia- reorientacja i czasem potrzeba zwrotu akcji, powrotu do czegoś z przeszłości, głębsze podejście do rzeczy, wprowadzenie zmian.

8. Malejący Sierp/ Księżyc Balsamiczny – widoczny jest malutki rogalik, znikający. Ciemny (lub balsamiczny) Księżyc jest czterdzieści pięć stopni za Słońcem. Jest to około 26 – 29 dni od nowiu. Dystylacja i transformacja. Odpoczynek. Głębokie zrozumienie. Wyciszenie. Chwila oddechu. 

image5

Inne informacje o Księżycu możecie znaleźć na moim blogu klikając na podane poniżej linki. Są tu nawiązania do tarota- rytuały, rozkłady, informacje o karcie Księżyca, inspiracje.

O rytuale na obfitość, do zrobienie w Nów, pisałam już TU- KLIK :)

O zaćmieniu księżyca TU-KLIK :)

O księżycu TU-KLIK :)

O Ciemnym Księżycu TU-KLIK :)

O Księżycowym Czytaniu TU-KLIK :)

O Kompasie– rozkładzie, który możecie użyć na 4 fazy księżyca TU-KLIK :)

Informacje w tym poście pochodzą z doświadczenia, z czytania różnych blogów i informacji na internecie i z książki Astrology for Women- edited by Gloria Star.

Pozdrawiam

Kasia

 

Numerologiczny rok i archetypy tarota

Każdego roku w urodziny podliczam sobie liczbę roku. Ponieważ urodziłam się pod koniec roku kieruję się moim cyklem od urodzin do urodzin i cyklem od początku roku do początku roku kalendarzowego. Jak to robię?

  • CYKL URODZINY DO URODZIN – ważny dla tych, którzy urodzili się w późniejszych miesiącach roku, szczególnie po wrześniu.

Dodaję dzień urodzin, miesiąc urodzin i obecny rok. Jeśli liczba jest wyższa niż dwadzieścia dwa, dodajemy cyferki do siebie, aż uzyskamy liczbę od 1-Magik do 22-Głupiec. Przykładowo urodziłam się 29 listopada:

29 + 11 + 2015= 2+9+1+1+2+1+5=21= Świat (21)  (także delikatnie Cesarzowa 2+1=3)

Czyli od 29/11/15 do 29/11/16  jestem w cyklu Świata.

image
sevenfold mystery tarot
  • CYKL OD POCZĄTKU ROKU DO POCZĄTKU ROKU. Rok 2016 będzie głównie zainspirowany u mnie archetypami Głupca (i lekko Cesarza).

Dodaję dzień urodzin, miesiąc urodzin i dany rok. Czyli 29+11+2016:

2+9+1+1+2+1+6= 22=4  Głupiec (22)  (2+2=4 Cesarz)

image
tarocco soprafino

Co robię następnie z tą wiedzą?

Dane archetypy i liczby są wibracjami i cyklami w życiu. Skoro widzę, że jestem obecnie w fazie Świata, a następnie w fazie Głupca, wiem, że doszłam do końca pewnego etapu. Mogę cieszyć się w 2016 tym, co osiągnęłam, ale muszę też przyjąć, że zmiana jest nieuchronna i zacząć wizualizować następną fazę rozwoju. Głupiec w 2016 sugeruje, że rozpocznę nowy etap i być może będę czuła się ciut zagubiona w tranzycie, dopóki nie dotrę do roku Magika :) 2016 będzie z pewnością rokiem odkrywania nowych dróg i kończenia rzeczy, które już dłużej mnie nie wspierają. Węszę też podróże :) Świat i Głupiec zachęcają do przygód i zwiedzania, podejmowania ryzyka i bycia otwartym na nowości i niespodzianki. Czas Głupca to czas siania ziaren.

image
medicine woman tarot

Jeśli chodzi o wczuwanie się w energie tych archetypów:

Wyciągam zwykle wybrane karty ze wszystkich talii, które posiadam (jest ich dużo!). Wybieram sobie następnie karty, które najbardziej do mnie obecnie przemawiają i staram się doświadczyć energii tych archetypów poprzez medytację, obserwację, moje reakcje na nie, rytuał, kreatywne pisanie, ruch…Po prostu wczuwam się w daną postać. Często zostawiam wybrane obrazy na ołtarzyku, czy też w sypialni, tak żebym je miała przed oczyma.

image
mary-el tarot
image
spirit of flowers tarot
image
tarot of the vampyres
image
nature spirit tarot

Ich energie będą mi towarzyszyły przez cały następny rok, więc daję sobie dużo czasu na zgłębienie ich tajemnic. Zapraszam je rytuałem do obecności i proszę o naukę. Uważam, że rytuały nawet najprostsze wprowadzają mnie w stan „świętości” i jest mi się wtedy dużo łatwiej odciąć od logiki i intelektu, i pozwolić intuicji i głęboko zakopanej wiedzy ciała wyjść na powierzchnię. Zrozumienie sięga wówczas dużo głębiej niż tylko zrozumienie intelektem, czy logicznym umysłem. Wiedzieć- znaczy doświadczyć. To w jakiś sposób inicjacja dla naszej psychiki, która otwiera się na przyjęcie tych procesów. Wiele z tych rzeczy dzieje się poza naszym świadomym umysłem.

image
animal wisdom tarot
image
the wild unknown tarot
image
wooden tarot

Często wyszukuję obrazy, które mnie inspirują i kojarzą się z kartami roku. Drukuję je i stawiam w miejscu widocznym. Próbuję w ten sposób zachęcić wszystkie moje zmysły do wczucia się w dany archetyp: dźwięk, wizja, zapach, dotyk…to wszystko tworzy fajny punkt wyjścia do badania tych energii.

image
tarot of the sacred feminine
image
ceccoli tarot
image
shadowscapes tarot
image
dame darcy’s mermaid tarot

Osobiście uwielbiam takie „zabawy”, kreatywne zgłębianie, psychologiczne rozkminianie siebie… Może nie dla wszystkich jest to interesujące, ale jeśli dla ciebie jest, to zachęcam bardzo do sprawdzenia w jakim cyklu się teraz znajdujecie. Piszcie proszę w komentarzach lub na FB . Jestem bardzo ciekawa.

image
transparent tarot
image
transparent tarot

Vipassana na tarotowo

Właśnie wróciłam z dziesięciodniowego kursu Vipassany.

Jest to odosobnienie medytacyjne, podczas którego żyje się życiem klasztornym. Nie ma dostępu do internetu, nie można czytać książek, pisać, rozmawiać z innymi. Jest się w kontakcie tylko z własnym umysłem i ciałem. Wstaje się o 4 rano i medytuje z przerwami do 21.00 wieczorem. Jest to wyczerpujące dla ciała ale też bardzo „oświecające”. Pozwala na doświadczenie wielu rzeczy, które często rozumiemy tylko na płaszczyźnie intelektualnej i spostrzeżeniu pewnych niezmiennych, uniwersalnych praw natury w nas samych.  „Poczucie” ich w sobie, na własnej skórze ma niezwykłą siłę i przyspiesza integrację zrozumianej prawdy w życiu. Bardzo wam wszystkim polecam doświadczenie Vipassany, jeśli rezonuje z wami taka logiczna forma medytacji.

Przed wyjazdem na kurs wyciągnęłam 11 kart tarota, po każdej karcie na jeden z dziesięciu dni i jedna karta ogólna do całego wydarzenia. Cały opis można zobaczyć na mojej stronie FB Tafalarota.

12195955_1660734937534536_1898883572382480790_n

Jak zwykle tarot mnie zaskoczył swoją błyskotliwością i nietypowością skojarzeń, jak też wręcz dosłownym odzwierciedleniem rzeczywistości fizycznej. Na tyle mnie zaskoczył, że aż postanowiłam napisać tego bloga, aby się z wami podzielić! :) Przyjrzyjcie się proszę zdjęciu u góry. Szczególnie zwróćcie uwagę na pozycję Wisielca i Gwiazdy. A także Głupca.

Zacznę od pierwszego dnia:

Rycerz Kielichów– przybyłam. Być może nie byłam idealistyczna jak pisałam na FB, ale zainspirowana na pewno. Myślę, że rycerza można tu odczytać jako pierwsze duchowe doświadczenia, nowe instrukcje i pracę duchową. Może też symbolizować deszcz. Nieźle lało.

Drugi dzieńodwrócony Giermek monet– był owszem dosyć bolesny. Ciało nie zdążyło się jeszcze przyzwyczaić do długiego siedzenia i umysł także był skostniały i jego zdolność koncentracji nie zachwycała :) Typowy odwrócony giermek. Poza tym podoba mi się jak graficznie tarot przedstawił ten dzień. Rano było całkiem dobrze, spokojnie, mogłam siedzieć i obserwować falujące doznania w ciele. Za to wieczorna część dnia była naprawdę ciężka i zupełnie nie mogłam się wyciszyć. Mój umysł był wszędzie, tylko nie w teraźniejszości. Dualność giermka dosłownie- jedna moneta w ręku, skupienie, podczas gdy druga leży na ziemi- może niezauważona, lub nieopatrznie upuszczona…

Dzień trzeci- 10 denarów– był w miarę stabilny. Łatwiejszy w ogarnięciu niż dzień drugi i na pewno było mniej bólu fizycznego. Mogłam się znacznie łatwiej skoncentrować na obecnej chwili. Dużo obserwacji doznań we własnym ciele i ich zależności z moimi reakcjami. Ciało to nasze największe zwierciadło.

Dzień czwarty- odwrócony Głupiec– to był dosyć ciężki dzień, z dużą ilością siedzenia w głównej sali. Napisałam wcześniej, że będę chciała uciekać do domu :) Trochę tak było. Ale Głupiec pokazał się także w jego bardziej tradycyjnym znaczeniu- tego dnia wprowadzono nową technikę, tą właściwą technikę Vipassany. Był to więc jakby taki początek właściwej nauki. Bardzo Głupiec :) Odwrócenie nie miało tu żadnego znaczenia, oprócz graficznego zobrazowania chęci zawrócenia :)

Dzień piąty- trzy kielichy. Dzień spokojny, wszystko mi szło dosyć składnie. Bez większych przeszkód umysłowych czy cielesnych. Być może piłam dużo herbatek ziołowych ;) Nie pamiętam nic szczególnego na temat tego dnia.

Dzień szósty- Wisielec– ten dzień był bardzo ważny i to właśnie on zainspirował mnie do napisania bloga (Arkana Wielkie). Po pierwsze Wisielec symbolizował mnie- siedzącą, nieruchomą, zastygłą w obserwacji, medytacji. Po drugie Wisielec poszedł głębiej i pokazał obrazkowo mój umysł, który wciąż oscyluje pomiędzy dwoma biegunami, dwoma pniami drzew- przyjemnością i cierpieniem. Zrozumienie tej prawdy poprzez doświadczenie jej w moim ciele było bardzo „oświecającym” momentem. Nie samo zrozumienie jej intelektualnie, bo rozumiałam to już wcześniej, ale właśnie zatrzymanie się na tyle i zastygnięcie w jednej pozycji na tyle, że przez sekundę czy dwie poczułam to „uwięzienie” umysłu, poczułam te nieświadome impulsy i reakcje mojego ciała na nie w moim ciele…

12195955_1660734937534536_1898883572382480790_n

To nie koniec – po wieczornej sesji, idąc do pokoju z sali medytacyjnej spojrzałam na niesamowite niebo usłane gwiazdami. To była jedyna noc, kiedy gwiazdy były widoczne w taki sposób (oprócz tej nocy, widać je było jeszcze tylko raz, ale już nie tak fantastycznie). Droga mleczna, plejady, pas oriona, wozy i miliony galaktyk. Wbiło mnie w buty z wrażenia :) Zadarłam głowę do góry i patrzyłam jak zaczarowana…bardzo Wisielec. Nagle z niebios spadła gwiazda. I to nie byle jakie małe światełko! Spadała długo i rozświetliła horyzont! To było niesamowite doznanie. Przypomniał mi się układ kart wyciągniętych przed kursem- dzień 6 Wisielec, a nad nim odwrócona-SPADAJĄCA Gwiazda (położone zupełnie „przypadkowo” w taki a nie inny sposób)! Dosłowność tego zdarzenia zatrzymała mnie w marszu :) Zadarłam głowę i zastygłam… Ach tarot! Niesamowite…

Dzień siódmydwie buławy. Dzień ciekawy. Po wczorajszych doświadczeniach mój umysł wydawał się być taki czysty, chłonny…produkował :) Miałam dużo pomysłów i ciekawych skojarzeń. Dosyć współgrające z dwójką buław.

Dzień ósmy– był dosyć stabilny ale miałam ciężką głowę i faktycznie coś mi zaciążyło, jak pisałam przed wyjazdem na FB :) Podczas wieczornej sesji zachłysnęłam się i dostałam ataku kaszlu. Nie mogłam się tak zdrowo wykaszleć, bo nie chciałam przeszkadzać innym, a akurat było siedzenie z determinacją, więc nie mogłam opuścić sali. Było ciekawie hahaha Tarot fajnie to pokazał odwróconą siódemką denarów: trójka to ja siedząca a moja „kwadratowa” głowa, przytłacza mnie ciutkę :) Ciężko było skoncentrować się na medytacji po kaszlowym incydencie i totalnie uległam frustracji :)

Dzień dziewiąty- Giermek Buław– już chciałam, żeby kurs się skończył i do głowy przychodziło mi dużo rzeczy, które chciałabym zrobić po powrocie. Ale ogólnie dzień był ok i medytacja szła w miarę spokojnie. Siła obserwacji i doznania cielesne były doświadczalne. Niecierpliwość dawała się czasem we znaki.

Dzień dziesiąty, ostatni- odwrócony Papież. Ważna nauka. Zrozumienie tradycji i czasowości umysłu, życia, jednego umysłu i następnych, a także tych wcześniejszych. Karma. Poczucie wdzięczności za przekazaną tradycję i naukę. Nowa medytacja miłości na zakończenia. Dosyć ciężko się medytowało, ponieważ tego dnia już można było zacząć rozmawiać z innymi i wyciszenie poprzednich dni minęło naturalnym biegiem… Papież wskazuje na Giermka Buław, gotowego do podjęcia wyzwania. Jakby mówił: „Teraz wszystko zależy od ciebie. Wszystko jest w twoich własnych rękach”. I tak też jest. Za wszystko w naszym życiu jesteśmy odpowiedzialni sami. 

Odwrócona Gwiazda jako podsumowanie kursu– na fizycznym poziomie była spadającą gwiazdą dnia szóstego (wciąż nie mogę w to uwierzyć! Była taka przepiękna!). Na poziomie duchowym pokazuje prostotę Vipassany, jej łatwość zrozumienia i szczerość przekazu. Jest także symbolem harmonii, wewnętrznej prawdy, dzielenia się swoimi talentami z innymi, doświadczenia „nieświadomości” we własnym ciele i zrozumienia jak często reagujemy na impulsy naszego umysłu, który uwielbia tworzyć historie…nieprawdziwe historie… Miłość i płynność…

Spadająca Gwiazda nad Wisielcem była dla mnie niesamowitym obrazkiem, który faktycznie pojawił się w mojej fizyczności! Pokazany przez tarota przed wyjazdem. Nigdy bym pewnie nie wpadła na to, że objawi się to w taki dosłowny sposób, a tu proszę :) Cudna grafika życia w obrazie :)

12195955_1660734937534536_1898883572382480790_n

Jeśli macie jakieś pytania lub komentarze jestem otwarta na dyskusję. Bardzo wszystkim zainteresowanym pracą nad sobą polecam kursy Vipassany. Można brać w nich udział będąc wyznawcą Chrystusa, Buddy, Allaha, Żydem, czarnym, białym czy czerwonym. Nie ma to żadnego znaczenia. Metoda Vipassany nie jest metodą religijną. Polega w 100% na obserwacji własnego ciała i na pracy z własną głową.

Pozdrawiam. Tarot rocks! :)

 

 

Kapłanka

Kapłanka to jedna z ulubionych kart wśród tarocistów. Kojarzy się zwykle z intuicją, duchowością, tajemnicą i tajemną wiedzą, której to Kapłanka strzeże. To przez nią trzeba przejść, aby zajrzeć za tajemniczą woalkę za jej plecami…

Ja tej karty za bardzo nie rozumiem. Chcę ją lubić, chcę się nią zachwycać ale sprawia mi często problemy w interpretacji życia codziennego i jakoś nie mogę jej popularnie używanej symboliki dopasować do miejsca, w którym się znajduje w procesji tarota. Jest na samym początku, dopiero co zaczynamy naszą tarotową podróż, a ona już tam jest. Siedzi i patrzy znad książki. Może czyta nam zasady gry??? Co się kryje za jej woalką? Czemu jest w starszym wieku? Może jest naszą babcią? Doulą? Od razu poznajemy tą wielką tajemnicę, którą ukrywa? Być może od razu, już na samym początku drogi widzimy, że nie wszystko, co jest ważne w życiu jest widoczne. Że życie ma głębszą warstwę, warstwę ukrytą…

Kapłanka to druga tajemnica. Spotykamy ją zaraz po Magu I i jest pierwszą kobietą arkanów wielkich.

Kim ona jest?

A.Waite pokazuje ją jako dosyć atrakcyjną laskę, z księżycem u stóp, w nakryciu głowy jak bogini Isis i wodną suknią. Siedzi pomiędzy dwoma kolumnami B i J, a za nią wisi zasłona w granaty. Granat to symbol ukrytej wiedzy, przejścia do podziemi, seksualności. W rękach trzyma zwój z napisem TORA, a na klatce piersiowej ma symbol krzyża. Wygląda bardzo tajemniczo i mistycznie. Strzeże wejścia do Świątyni Wiedzy Tajemnej.

image

W tarocie marsylskim wygląda starzej, jak babcia. Nie ma wcale takiej aury tajemniczości dodanej do jej wizerunku. Jest za nią woalka, w rękach trzyma otwartą księgę, na głowie ma koronę i jest ubrana od stóp do głów. Wygląda, jakby chciała dzielić się wiedzą z książki, gdyż jej oczy są uniesione i patrzy ku górze, w lewą stronę, jakby komuś ją czytała.

image

Książka, którą czyta jest w kolorze cielesnym. Ciekawe, że nie została pokazana w bardziej „duchowym” kolorze np. blado niebieskim- jak kolor zasłony. Wydaje się być zbiorem życiowych prawd, zasad dobrego życia, których należy przestrzegać. Babcia, kobieta wiedząca, która wie, doświadczyła, przeżyła i dzieli się tą wiedzą z innymi.

image

Kapłanka siedzi. Jest bierna, mało aktywna fizycznie, właściwie nieruchoma. Jej siedząca postawa i księga na kolanach oznaczają, że niekiedy stosowniej jest wybrać postawę wyczekującą, bierną, nie spieszyć się z działaniem.

Zasłona i woalka na jej głowie zwracają uwagę na wagę tajemnicy w życiu człowieka, a zarazem uczulają na możliwość głębszego poznania i docierania do ukrytych warstw rzeczywistości. Jest Wielką Tajemnicą- the Great Mystery. Często w interpretacjach Kapłanka oznacza wiedzę ezoteryczną, sekrety, tajemnice, coś ukrytego. Może być kochanką, babcią, matką. Jako matka sugeruje chłodny chów i osobę dosyć mało wylewną emocjonalnie.

image

Kapłanka zachęca do wyciszenia i do wewnętrznego poznania, przebudzenia intuicji. Mag był aspektem męskim, umysłem aktywnym. Kapłanka jest aspektem żeńskim, umysłem receptywnym, intuicyjną wiedzą i wiedzą zdobytą z obserwacji cykliczności życia. Kapłanka patrzy w ciszy i wyciąga wnioski. Potrafi czytać między wersami. W jakiś sposób widzę ją jako nauczycielkę, zwierciadło Kapłana/Papieża V. On zajmuje się usystematyzowaną religią, a ona subiektywnym, intymnym kontaktem z boskością. Kapłan tłumaczy to subiektywne zrozumienie i wkłada je w socjalny aspekt, na zewnątrz- V to pierwsza karta, gdzie widać na obrazku więcej niż jedną osobę. Ona doświadcza tego w sobie.

image

W czytaniu zachęca do docenienia czasu, uzbrojenia się w cierpliwość i nie przyspieszania biegu wydarzeń. Zamiast o coś zabiegać i walczyć, czasem warto zaczekać na stosowny moment. Taka postawa przynosi więcej korzyści. Nie spiesz się.

Kapłanka jest bardzo osłonięta. Może być wstydem, izolowaniem się, hermetycznym duchowym światem. Do tych, którzy prowadzą intensywne życie duchowe mówi: „Niech wasza praktyka duchowa będzie odzwierciedlona w waszej codzienności. Unikajcie podziałów na sprawy wzniosłe i przyziemne. Wszystko w końcu powinno być medytacją: przed oświeceniem, rąb drewno, noś wodę. Po oświeceniu, rąb drewno, noś wodę.”

image

W miłości Kapłanka lubi indywidualność i jest kobietą tajemniczą. Nawet w najściślejszym związku prosi o zachowanie swojej niezależności i słuchaniu własnej intuicji. W odwróceniu, pan Jan Suliga nazywa ją „paplą”, czyli panią, która nie potrafi dotrzymać tajemnicy i lubi plotkować.

Czasem Kapłanka może po prostu zachęcać do czytania książek, studiowania, praktyk duchowych, medytacji. Nie jest kartą aktywną, raczej sygnalizuje zmęczenie życiem towarzyskim i chęć spędzenia czasu w samotności. W pracy może zachęcać do pogłębienia umiejętności, dodatkowych kursów ale także do wykorzystywania własnego doświadczenia i intuicji.

W odwróceniu Kapłanka to często kobieta zimna, nie za bardzo połączona ze swoim ciałem i emocjami, może tylko o nich czyta? Może być sekretem, który wychodzi na jaw, ukrywaną osobą, tajemnicą. Często może mówić o braku seksualnej pasji i koncentrowaniu się na duchowym aspekcie miłości. Może symbolizować miłość platoniczną, dziewiczą.

 

Mam nadzieję, że zaprzyjaźnię się z tą kartą i doświadczę jej energii w taki sposób, że zrozumiem dokładnie o czym ona mówi. A może wiem dokładnie o czym mówi: o tym, że rozumem nie da się jej do końca poznać. Jest czymś poza intelektem, jest tajemnicą poza-zmysłową… O :)

Ciekawa jestem waszych pomysłów na interpretowanie Kapłanki w życiu codziennym. Tu mój wcześniejszy wpis na jej temat: KLIK. Jak ona się u was przejawia? Poproszę o komentarze tutaj lub na FB.

Pozdrawiam

 

Książki, które mnie zainspirowały i na których się wspierałam:-The way of Tarot/ A. Jodorowsky -Tarot/ Maria Piasecka.

Kapłan/Papież/Hierofant

Słowo „hierophant” wywodzi się z języka greckiego i oznacza tego, który pokazuje lub przynosi światło. Słownik mówi o nim następująco:

1. arcykapłan misteriów eleuzyjskich, który pokazywał i wyjaśniał pełne tajemnic świętości;
2. przenośnie: osoba wtajemniczająca, wprowadzająca w tajniki czegoś

image
Jean Noblet TdM

Kapłanka i Kapłan to dwie strony duchowości. Kapłanka jest osobistym doświadczeniem boskości, a Kapłan tłumaczem tego osobistego doświadczenia i włożeniem go w socjalne ramy. Kapłan reprezentuje moralny kod danego społeczeństwa. To Boski Sędzia. Nie istnieje bez uczniów i jest to pierwsza karta od Głupca, która pokazuje inne osoby oprócz głównej postaci. Wkraczamy wraz z nim w świat hierarchiczny: ktoś jest na górze i ktoś jest na dole. Trzy osoby tworzą trójkąt.

image
Jean Dodal i Jean Noblet TdM

Misją Papieża jest nauczanie. Symbolika liczby trzy powiązanej z komunikacją i przekazywaniem informacji pojawia się w koronie Papieża i w trzech osobach na karcie. Potwierdza to także jego prawa ręka uniesiona do góry z dwoma palcami. Symbol przysięgi i błogosławieństwa wiernych, którzy do niego przychodzą. Papież przynosi ze sobą ideał. Będąc zakorzenionym w ziemi i fizycznej rzeczywistości, pokazuje nam palcami drogę do idealnej sfery duchowej.W lewej ręce trzyma berło (w niektórych taliach trzy-poziomowe jak RW), które oznacza łączenie w sobie światów fizycznego, duchowego i intelektualnego, a także autorytet.

image
RWS i Wooden Tarot

Papież może reprezentować szkoły, kościoły, ashramy, grupy religijne, medytacyjne, świątynie, klasy jogi itd…instytucje, które zajmują się przekazywaniem tradycyjnej wiedzy, systemów wiedzy i duchowości.

Kapłan łączony jest ze znakiem Byka i jak Byk jest konwencjonalny i lubi podążać utartymi drogami tradycji. Docenia wartość tego, co było nam przekazane i potrafi dopilnować czystości i jakości tego przekazu. W pozytywnym wydaniu :)

image
Tarot of the Vampyres

Kapłan może być księgarniami, bibliotekami itd…wszystkim, co jest powiązane z uczeniem i przekazywaniem informacji. Może symbolizować nauczycieli, guru, mentorów, terapeutów…wszystkich, którzy dzielą się przepisami na rozwój.

Tradycyjnie Kapłan „uziemia” i transformuje trzy grzechy: złość, ignorancję i nudę. Jest pośrednikiem, mostem pomiędzy ziemią a niebem, pomiędzy ludzkim i boskim elementem w nas samych.

image
Tarot of the Sacred Feminine i The Wild Unknown

Jodorowsky pisze o Papieżu, że jest on receptywny dla sfery duchowej, nieba i aktywny w sferze cielesnej, na ziemi. To, co otrzyma z „góry”, przekazuje na „dół” do swoich uczniów. A także odwrotnie- „podaje dalej” modlitwy uczniów do Boga. Jeśli Papież jest wysoko rozwinięty duchowo jest wspaniałym nauczycielem, inicjatorem rozwoju duchowego u innych, przewodnikiem duchowym. Negatywnie Papież przejawia się jako hipokryta, guru głodny poklasku i pieniędzy, molestujący ojciec, niesprawiedliwy nauczyciel czy nawet „perwert” seksualny.

W przeciwieństwie do Kapłanki, Papież działa w świecie. Pełni funkcję aktywną.

image
Ceccoli Tarot

Papież może symbolizować zalegalizowany związek, małżeństwo, unię, męża, ojca, świętego. Jest także aktem komunikacji i przeróżnymi jej formami.

Aby poznać lepiej tę kartę polecam medytację na jej obrazach. Oto pomocne pytania związane z archetypem Papieża:

  1. Kto był dla ciebie najlepszym nauczycielem? Dlaczego?
  2. Jakiego nauczyciela szukasz?
  3. Jeśli sam jesteś nauczycielem, jakie wartości przekazujesz swoim uczniom?
  4. Jaki jest twój stosunek do religii?
  5. Jak wyrażasz swoją duchowość? Czy masz system postępowania? Kod moralny, którego się trzymasz?
  6. Czy jesteś tradycyjny w swoich wierzeniach?
  7. Jaki masz kontakt z Bogiem/Boginią/Duchem?
  8. Czy pozwalasz innym podążać ich własną ścieżką, nawet jeśli jest sprzeczna z twoją?
  9. Czy masz odwagę przyznać się do niewiedzy?
  10. Jakie cechy powinien mieć według ciebie dobry mentor?
  11. Czy są jakieś różnice pomiędzy duchowością a religijnością?
  12. Czy rozpoznajesz „przeżyte” tradycje, które być może muszą zostać odrzucone?
  13. Czy jesteś praktyczny? Za bardzo? Niedostatecznie?
  14. Jesteś otwarty na poznawanie nowych ścieżek, tradycji, rytuałów?
  15. Kiedy uczeń jest gotowy, nauczyciel się pojawi. Czy umiesz czekać cierpliwie i słuchać?
  16. Czy wiesz kiedy oddajesz swoją moc i stajesz się „podwładny”?
  17. Czy kwestionujesz co musisz i powinieneś robić według socjalnych standardów?
  18. Czy masz nawiązaną łączność ze swoim wewnętrznym nauczycielem?
  19. W jakich sytuacjach obecnie lepiej byłoby się zatrzymać, rozejrzeć i posłuchać zanim zacznie się działać?
  20. Czy religia w jakimś stopniu cię ogranicza?
  21. Czy identyfikujesz się z jakąś grupą i przy tym nie zwracasz uwagi na własne potrzeby?
  22. Czy robisz coś tylko ze względu na przynależność i na opinię innych?
  23. Czy zwracasz za bardzo uwagę na to, co mówią inni a nie słuchasz swojego wewnętrznego głosu?
  24. Jak radzisz sobie z autorytetem? Być może musisz stać się swoim własnym guru?
  25. Czy jesteś ufną osobą? Ufasz też swojej mądrości?
image
Jean Noblet TdM

Przez jeden dzień zachowuj się jak najcudowniejszy nauczyciel. Zapytaj siebie: „Jak mogę być wartościowym nauczycielem dla innych? Jakie cechy posiada taka osoba?”, „Do kogo mogę się zwrócić po informacje i pomoc?”, „Jakich chciałbym mieć uczniów? Kto chciałby słuchać, tego, co mam do przekazania?”, „Jakie dogmaty rządzą jeszcze moim życiem? Czy potrafię je rozpoznać?”

Jakie symbole najbardziej wpadają ci w oko na karcie Hierofanta? Co do ciebie mówią? Co dla ciebie znaczą? Wypisz je i zbadaj.

Obudź swojego wewnętrznego Byka. Każdy z nas posiada tę cząstkę w sobie, nawet jeśli nie mamy żadnych planet w tym znaku. Gdzieś, w naszym horoskopie, istnieje dom poświęcony Bykowi. Odkryj w sobie praktyczny zmysł, zdolność cieszenia się chwilą, cierpliwość, obfitość, intuicję i wytrzymałość.

Hebrajska litera Papieża to Vav– i oznacza haczyk (hook), gwóźdź (nail) lub też jakiś sposób łączenia elementów. Czy nasuwa ci to na myśl jakieś symbole?

Etymologia słowa „Sage” „Mędrzec” pochodzi od słowa to save- uratować, ochronić. Wypij szklankę herbaty z szałwii i użyj szałwii jako kadzidła, aby oczyścić przestrzeń na zewnątrz i wewnątrz. Badania potwierdziły, że dym z szałwii ma wpływ na połączenia synaps w naszym systemie nerwowym.

Bądź swoim własnym nauczycielem. Pamiętaj, że rozwijamy się do śmierci i weryfikuj swoje przekonania, aby nie stały się po prostu bezmyślnie powtarzanymi zabobonami. Rośnij w nauczyciela, którego chciałbyś sam spotkać na własnej drodze.

 

Korzystałam z następujących pozycji:

  • „Living the Tarot” Amber Jayanti
  • „The Way of tarot” Alejandro Jodorowsky
  • „Tarot Intuicyjny” Barbara Antonowicz-Włazińska

 

 

Nie taki straszny diabeł jak go malują…

No to teraz o Diable. Inaczej.

image

Jedna z trzech naj naj najstraszniejszych kart tarota. Okropny Diabeł…kusi, zniewala, omamia. Jak może?! Spycha nas do piekieł bram, tarmosi za narządy płciowe, upija alkoholem, podaje narkotyki….a my bezwolne baranki się poddajemy jego nieczystym taktykom. Siedzi też taki zły w kartach tarota. Na pewno. Karty są dlatego takie niebezpieczne, zniewalają i nie pozwalają nam już samym podejmować wyboru. Żadnego! Dzieło szatana po prostu!

My nie… my nie jesteśmy dziełem szatana. My jesteśmy dziećmi bożymi. Tacy jesteśmy grzeszni, słabi, tacy podatni na tego Diabła. Seks, używki, radość życia, pasja, potencja, żywioł kreacji, euforia….ciut niebezpieczne w nadmiarze, więc może lepiej zabronić? Po co się pchać w tę czystą, zwierzęcą, instynktowną wolę życia? Czy to nie jest grzech?

0ee1b50d160cae2fd7143c834019ac72

XV – Koło Fortuny i Papież…

Diabeł mówi o prokreacji, magii seksualnej, żywotności, ekstazie, dynamicznej męskiej energii, instynktownej pasji, ślepym impulsie, płodności, ambicji, gloryfikacji ego, poczuciu humoru, oryginalności, rebelii przeciwko sztywnym strukturom, sile, pociągu…

Kiedy Diabeł pojawia się w wyciągniętych kartach, zamiast zalewać się zimnym potem, zastanów się dlaczego Diabeł przyjął na swoje ramiona tyle cienia?

IMG_1158

Diabeł to rzeczy, o których NIE WYPADA mówić w naszym społeczeństwie. Z seksem nie należy przesadzać (przeznaczony tylko do robienia dzieci!). O pieniądzach się głośno nie mówi (za plecami jak najbardziej). Na golasa chodzić nie wolno! (przecież to wielki wstyd! hmm…takimi stworzył nas Bóg, ale może coś nie wyszło?). Ekstaza i euforia są zupełnie nie na miejscu (zniewoleni nie powinni się za dużo cieszyć. Niech się lepiej boją). Kreatywność jest wskazana tylko czasami. Jak się przebudzi w barankach bożych, to jeszcze coś zmajstrują niezgodnego z przykazaniami! Przestaną chodzić do kościoła! Zgrzeszą.

Diabeł może oznaczać uwolnienie się od fałszywej moralności, od sztywnych społecznych, często już dinozaurowych zasad, od intelektualnych dogmatów. Inspiruje nas do szukania inspiracji w każdej boskiej manifestacji, do poczucia boskości we wszystkim i do doceniania różnych aspektów życia np. seksualności, kreatywności, chęci poznania i oderwania się od pępowiny systemu. Diabeł zachęca do pasjonujących związków, pełnych pasji i erotyki. Zachęca do życia każdą chwilą.

Diabeł Wooden Tarot
Diabeł Wooden Tarot

Jak w każdej innej karcie tarota aspekty cienia wychodzą na powierzchnię, kiedy dana energia nie jest zharmonizowana w nas samych.

Ciekawe, że Diabeł odpowiada zodiakalnemu Koziorożcowi i został takim kozłem ofiarnym tarota. A jak sam Koziorożec wskazuje, ma on w sobie dziką i kreatywną energię w jej najbardziej ziemistej, materialnej i męskiej postaci. Potrafi wiele zdziałać!

23975799faf4826d6671ebdd1e47ec8b

Ponieważ Diabeł to taki wulkan energetyczny, może być faktycznie niebezpieczny dla słabych, pozbawionych własnego myślenia, zastraszonych ludzi. U takich osób Diabeł może kreować uzależnienia i popychać ich do robienia rzeczy, których nigdy by nie mieli odwagi zrobić. Tacy ludzie krzyczą, że to wszystko wina Diabła. Leją się wodą święconą zamiast zacząć używać tego zapomnianego organu, który dostali od Boga- mózgu.

cb315e98dade758fd3c1fbd500b5811c

Bycie świadomym własnych słabości, samo-wgląd, zaakceptowanie w sobie boskości i diabelskości nie pozwala Diabłu na szarogęszenie się w naszym życiu. Ma on oczywiście swoje sposoby na utarcie nam nosa i naśmiewanie się z naszych „mądrości” aka ego, które często padają na twarz przy pierwszej lepszej porażce :) ale nie jest na tyle silny, żeby zrobić nam z życia jajecznicę…

Diabeł jest wspaniałą kartą dla tych, którzy potrafią się obchodzić z jego potężną energią, szanują ją i umiejętnie wprowadzają w życie.

14c7c28e4b6cfc0120ca243b4a4bfb64

Nie jest kartą polecaną dla słabszych, którzy lubią zrzucać winę na innych za własne poczynania i szukają zawsze jakiejś zewnętrznej przyczyny dla swoich niepowodzeń. Jeśli boisz się spojrzeć oko w oko własnej mocy i słabości, uważaj!! Diabeł może przeciągnąć cię przez piekła poczucia winy, wstydu, żądzy pieniędzy, seksu, obsesyjnej konsumpcji, nadużycia siły, perwersji, histerii, egotyzmu, zazdrości, strachu, stłumionej seksualności i pasji do życia, impotencji…

Wybieraj sam …

Czarna ziemia, rycerze, rydwan i śmierć

Wszyscy rycerze tarota marsylskiego Jean Dodal przedstawieni są na koniach, na czarnej glebie z żółtą roślinnością. Czarna ziemia kojarzy się z dobrą glebą, w której wszystko dobrze rośnie, rozwija się i przynosi bogate plony. Żółte rośliny symbolizują bogactwo, obfite zbiory i czas owocowania.

image

Rycerze są młodzi, pełni energii i woli do działania. Symbol danego dworu trzymają w dłoni lub jest on widoczny tuż przed nimi, jak np. moneta u rycerza denarów.

Rycerze tradycyjnie są uosobieniem honoru. Żyją aby wykonać jakieś zadanie i służyć swemu królowi lub wybranej damie serca. Mają misję do spełnienia. Niosą ze sobą zmiany, szybkość, akcję i możliwości rozwoju. Podobnie jak czarnoziem, który kojarzy się z żyznością, obfitością i wzrostem, tak samo energia rycerzy przynosi podobne skojarzenia.

Każdy z nich siedzi na koniu, sytuacje mogą więc rozwijać się szybko. Do interpretacji ich energii należy dodać symbol dworu, wygląd, postawę i kierunek ruchu czy spojrzenia.

Oprócz czterech rycerzy w całej talii znajdują się jeszcze dwie karty z podobnym podłożem: VII Rydwan i XIII Śmierć. Nie sądzicie, że to ciekawe?

image

Zarówno Rydwan, jak i Śmierć sugerują zmiany, sukces, ację, transformację i nowe możliwości rozwoju. W przypadku Śmierci trzeba najpierw wyplewić ziemię z chwastów i zrobić miejsce na posadzenie czegoś nowego. Kosiarz na karcie macha zamaszyście kosą. Kosi wszystko, co ma pod ręką, nawet nazwę karty. Rydwan to tak jakby wszyscy rycerze w jednej karcie, zjednoczeni w sukcesywnym rozwoju i dążeniu do celu.

W interpretacji tych kart warto więc pamiętać, że niosą one ze sobą podobną energię: wzrostu, transformacji, misji do spełnienia i możliwości rozwoju.

image

Można by się jeszcze pokusić o dodanie do tego zestawu karty Diabła. Tam też jest ciut czarnej ziemi. Nic jednak na niej nie rośnie. Nasze pożądania trzymają nas na uwięzi i nie pozwalają na rozwój. Jest w tej karcie jednak potencjał żyznej czarnoziemi…

image

Uważam, że tarot marsylski posiada mnóstwo takich ciekawostek do wypatrzenia i wypatrywanie tych połączeń i zależności  jest dla mnie bardzo pasjonujące!

 

5 talii tarota do pracy z cieniem

Myślę, że wszyscy słyszeli o C.G.Jungu. Najczęściej odnosimy się właśnie do jego odkryć na temat ludzkiej psychiki używając terminu cień. Co to jest?

Cień odpowiada za pojawianie się w świadomości oraz zachowaniu człowieka nieakceptowanych społecznie, negatywnych uczuć, myśli lub działań. Jest „ciemną stroną osobowości”, a jego źródła umiejscowione są w nieświadomości zbiorowej. 

Cień podlega procesowi projekcji. Często „projektujemy” niechciane emocje i zachowania na innych. Zwróć uwagę na to, co denerwuje cię u ludzi i przyjrzyj się, czy aby nie odkryjesz podobnych zachowań w sobie.

„Rzutowanie własnego cienia na innego (lub innych — w kategoriach kolektywnych, społecznych) jest zjawiskiem ogólnoludzkim, powszechnym i w większości przypadków nieświadomym. Projekcja ta ma charakter „odciążenia” tego, który jej dokonuje. Swą ciemną stronę, swe minusy (ontyczne, poznawcze, moralne, estetyczne, ale także społeczno-ekonomiczne) może on „wyrzucić za burtę” swej świadomości, przypisać je innym, i tym samym uwolnić się od odpowiedzialności za nie. Minusy te to własna niedoskonałość czysto ludzka, choć tak niewielu jest ludzi doskonałych — własna ignorancja lub wręcz głupota, zło moralne, brzydota wewnętrzna i zewnętrzna, ale także gorsza sytuacja społeczna czy finansowa.” J. Prokopiuk -czytaj więcej tu.

Tarot jest wspaniałym pomocnikiem w „obrazkowym” odkrywaniu tych nieświadomych aspektów nas samych. Jest bardzo pomocny w dostrzeganiu rzeczy, które siedzą w nas tak głęboko, że aż nam samym jest trudno w nie uwierzyć. Bawienie się kartami pozwala na zaprzyjaźnienie się  z odrzucanymi częściami psychiki, na zauważenie ich i jest łagodnym mostem do zwiedzania głębszych sfer naszej jaźni.

Wybrałam 5 talii, które moim zdaniem nadają się bardzo dobrze do pracy z cieniem. Zwykle takie talie są „ciemniejsze” i budzą w nas sprzeczne uczucia. Wyzwalają w nas emocje, nie koniecznie pozytywne i są w jakiś sposób niepokojące. Dzięki nim możemy asymilować te odrzucane części nas samych i stawać się pełniejszą i dojrzalszą wersją siebie.

5 talii tarota do pracy z cieniem

1. Ceccoli tarot– być może jesteście zdziwieni, że wybrałam tę talię, ale te semi dziecinne obrazy działają na moją podświadomość w nieoczekiwanie mocny sposób. Uważam, że ta talia nie jest dziecinna, pomimo powierzchowności. Jest bardzo emocjonalna i dosyć niepokojąca. Często to, co wydaje się zabawne na pierwszy rzut oka, przeradza się w mroczne wspomnienia już w następnej chwili. Myślę, że jest to idealna talia do rozpracowywania ukrytych aspektów naszej osobowości.

image image

2. Deviant moon– podoba mi się jej humorystyczne spojrzenie na rzeczy „ciemne”. Pracuje się z nią wspaniale i bardzo ją lubię. W jakiś sposób łatwiej jest mi dotrzeć do zagmatwanych emocji we mnie i spojrzeć na nie z lekkim odskokiem.

image image

3. AnnaK tarot– dlaczego wybrałam tę niby zwykłą talię? Ponieważ Anna K dosyć ostro dzieli karty na „dobre” i „złe”. Co mam na myśli? Np. Rycerz mieczy jest przedstawiony jako agresywny, niszczący i groźny mężczyzna. Podobnie 5 mieczy, czy 4 miecze jako choroba. Patrząc na tak przedstawiony obrazek ciężko jest dorzucić jakieś pozytywy na temat danej osoby czy sytuacji. Przez to nie lubię czasem pracować z tą talią, bo obrazki są aż za bardzo ograniczające. Ale jest to ciekawa talia do obserwowania własnych niechęci, strachu itd.

image image

4. Tarot of the vampyres– jak do tej pory rzadko pracowałam z tą talią i mało ją znam, ale myślę, że dzięki tematyce i kolorystyce nadaje się świetnie do cieniowych poszukiwań i eksploracji. Jej czas pewnie nadejdzie zimą :) Boimy się wampirów…dlaczego? Czy projektujemy jakieś nieświadome emocje na wampirowy mit?

11251000_1599006433707387_5949524964810326978_n

5. Wooden tarot– ta talia zachęca do trzeźwego, ziemistego spojrzenia na rzeczywistość. Bardzo lubię jej arkana wielkie i jak oddziałują na moją wyobraźnię. Myślę, że świetnie da się z nią pracować na poziomie szamańskim, z ciut innej perspektywy, nie koniecznie bazując na świadomym rozumieniu przesłań, lecz bardziej na tym, jak obrazy oddziałują na naszą podświadomość.

image image

Uważam, że szczery wgląd i zaakceptowanie siebie w wersji nie-perfekcyjnej da nam dużo więcej szczęścia i spokoju niż wszystkie próby bycia „idealnymi”.New age i pojęcie „love&light” często unika trzeźwego spojrzenia na siebie. Ludzie błędnie uważają, że świadome osoby nie powinny czuć żadnych negatywnych emocji. Najczęściej więc są one spychane „pod dywanik” i niewyrażane, aż same wybuchną w najmniej oczekiwanym momencie.

Poprzez prawdziwą obserwację własnych emocji, ich źródeł i tego, jak nami kierują mamy szansę na odnalezienie ukrytych w nas skarbów i wskazówek na temat naszych talentów. Miłość do siebie jest najlepszym punktem wyjścia w rozwoju własnym. Najczęściej nie musimy nic w sobie zmieniać, tylko „obierać” się z naleciałości społecznych. Sami w sobie wszyscy jesteśmy perfekcyjni w swojej niedoskonałości :)

Praktyczne rady- zapytaj karty:

  • Jak możesz wykorzystać te „ciemne” części siebie we własnym życiu w tym momencie? Gdzie mogą ci pomóc?
  • Jak możesz stać się pełniejszą wersją samej siebie?
  • W jakich aspektach życia potrzebujesz odwagi, aby stanąć twarzą twarz z przeżytymi lub ograniczającymi opiniami na swój temat?
  • Jak możesz kochać siebie wraz z tymi częściami, których nie umiesz jeszcze zaakceptować?
  • Jak możesz łatwiej zaakceptować siebie taką jaką jesteś i rozpocząć przygodę poznawania siebie i kochania siebie tak po prostu?
  • Jak możesz świadomie rozwijać w sobie cechy, które ci imponują?

PS. Tarot marsylski i RWS i Thoth są oczywiście także świetne do takich poszukiwań :)

 

Czakry w pigułce

Czakry to wirujące koła energii, które rozmieszczone są w naszym ciele, w różnych punktach. Najczęściej mówimy o 7 czakrach głównych. Oto one w pigułce :)

215711_10151089112756380_1590827182_n

Czakra podstawy

JA JESTEM – MATKA- ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SIEBIE

  • przetrwanie
  • osadzenie
  • odżywienie
  • ziemia
  • zakorzenienie
  • solidność
  • bezpieczeństwo
  • przywiązanie do rodziny
  • karma biologiczna
  • bezruch
  • zaspokojenie podstawowych potrzeb
  • stabilizacja
  • akceptacja ciała
  • spójność
  • manifestacja

Czakra sakralna

JA CZUJĘ- CESARZOWA- BOSKA PIĘKNOŚĆ

  • przyjemność
  • zmysłowość
  • seksualność
  • obfitość
  • emocje
  • przepływ
  • słodycz
  • pożądanie
  • odżywienie
  • płyny
  • intymność
  • dotyk
  • czucie się wygodnie we własnym ciele

Czakra Słoneczna

JA CZYNIĘ- ALCHEMIK- POCZUCIE W SOBIE MOCY

  • ogień
  • popęd
  • determinacja
  • koncentracja
  • moc
  • metabolizm/trawienie
  • ukierunkowanie
  • potęga
  • wola
  • energia
  • mobilizacja
  • przekształcenie
  • kontrola
  • indywidulaność

Czakra serca

JA KOCHAM- KOCHANEK- POWITANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA

  • miłość
  • otwarcie
  • dawanie
  • zasługiwanie
  • wdzięk
  • łagodność
  • równowaga
  • wesołość
  • akceptacja
  • związki
  • radość
  • humor
  • leczenie
  • spokój
  • współczucie
  • miłość do siebie

Czakra Gardła

JA MÓWIĘ- PRAWDOMÓWNY -KREATYWNA EKSPRESJA

  • wyrażanie
  • wibracje
  • komunikacja
  • artystyczna ekspresja
  • przekazywanie
  • rozwój
  • oczyszczanie
  • nadawanie znaczenia
  • telepatia
  • rezonans

Czakra Trzeciego Oka

JA WIDZĘ- JASNOWIDZ- PRZBUDZENIE INTUICJI

  • psychika
  • wyobraźnia
  • wizualizacja
  • postrzeganie
  • marzenia
  • pamięć
  • intuicja
  • wszechwidzenie/wszechsłyszenie/wszechczucie
  • świadomość czasu i przestrzeni
  • wewnętrzna mądrość

Czakra Korony

JA ROZUMIEM- MISTYK- WIĘŹ Z JEDNOŚCIĄ

  • rozumienie
  • świadomość wszechświata i naszego w nim miejsca
  • wiedza
  • medytacja
  • myśli
  • informacja
  • transcendencja
  • mediumship
  • bezmiar
  • boskość
  • duchowość
  • inne wymiary
  • wszechwiedza

 

Królowa Kielichów w różnych taliach

W naszej kulturze emocje są wyśmiewane, nie doceniamy ich. Jeśli jest się emocjonalną kobietą, to jest się babą, albo wariatką, z pewnością przed okresem. Nie uczy się nas, jak odczytywać i rozumieć emocje. Jest to skarbnica wiedzy, a jednak najczęściej ją ignorujemy lub spychamy do podświadomości. Nasze ciało jest perfekcyjnym kompasem, który zawsze pokaże nam odpowiednią drogę i zna odpowiedzi na wszelkie pytania. Każdy z nas dysponuje tą wiedzą. Najczęściej jednak zagłuszamy ją imperatywami pochodzącymi z naszego mózgu, uwarunkowanego poprzez kulturę, w której żyjemy.

Karty tarota są świetnym sposobem na wsłuchiwanie się w podszepty naszej nieświadomości. Bardzo często wyciągam ostatnio Królową Kielichów, zarówno w naturalnej jak i w odwróconej pozycji. Pomyślałam, że z chęcią popatrzę na to, jak ją przedstawiają niektóre z moich talii.

Thoth

image

Królowa Kielichów rządzi w zodiaku 21 stopniem Bliźniąt do 20 stopnia Raka.  Jest wodą wody- posiada siłę receptywności i refleksji.

Crowley twierdzi, że jest bardzo ciężko tak naprawdę poznać Królową Kielichów. Na karcie też trudno jest ją zobaczyć. Uważa, że właściwie nie posiada ona własnego charakteru, tylko odzwierciedla to, co widzi w innych. Jest chodzącym lustrem dla otoczenia. Jest w stanie „przepuścić” przez siebie wiele rzeczy, jest trochę jak psychiczna gąbka. Potrafi prowadzić i przyciągać innych, jest magnetyczna, spokojna, iluzyjna…

Jeśli odwrócimy kartę do góry nogami, możemy zauważyć, że nogi ptaka układają się identycznie jak nogi Wisielca. Wydaje mi się, że można doszukać się wspólnych cech pomiędzy tymi dwoma kartami jak np: poświęcenie, cierpliwość, głębia zrozumienia nieświadomości… Jeśli Królowa znajduje się w odwróceniu, obrazy, które projektuje są zniekształcone i zmanipulowane, trochę jak w krzywym zwierciadle. Traci ona wówczas obiektywność i jasność przekazu.

Zen Osho/ Shadowscapes

W tych dwóch taliach Królowa pokazuje twarz wrażliwą, intuicyjną, otwartą na przepływ energii, odbiorczą. Jest zrelaksowana, wolna, empatyczna. Połączona z otoczeniem, uleczająca swoją obecnością.

Taka Królowa to lekarka, terapeutka, osoba, która dba o innych, opiekunka słabszych i jasnowidzka. Emocje płyną przez nią bez przeszkód. Jest artystyczna i kreatywna.

The Hidden Realm Tarot

Tutaj widzimy kobietę dojrzałą, dobrze czującą się we własnym ciele, znającą jego moc. Jest emocjonalna, pociągająca i ciepła. Widać w jej twarzy spokój, pewność siebie i dobro. Widać też tajemniczość, sensualność i emocje. Bardzo lubię ten wizerunek królowej. Tutaj czuje się, że ona faktycznie jest Królową.

image

Mary-El Tarot

Królowa Kielichów to Święty Gral. Jest pojemnikiem na wszystkie przesłania naszej podświadomości i mądrości przodków. Jest skrzynką Pandory, w której na dnie znajdziemy nadzieję, perłę mądrości.

Perły związane są z królową kielichów. Tworzone są przez długi czas- warstwa po warstwie, aż w końcu powstaje coś niesamowicie pięknego. Być może autorka uważa, że z nami jest podobnie. Królowa jest też nieodłącznie związana z wodą, żywiołem emocji. Mary-El pokazuje, że ta część nas samych jest jak woda: może być bardzo yin, miękka ale i tak pełna mocy, że potrafi ukształtować skałę. Robi to pomału, kropla po kropli, systematycznie, z przekonaniem. Woda jest źródłem wszelkiego życia, płodności, kreacji.

image

Uwaga! Pod piękną i perfekcyjną powierzchnią Królowej Kielichów ukrywa się także Tiamat, bogini mórz i smoczyca chaosu.

Królowa w tej talii radzi nam, abyśmy szanowali pojawiające się emocje, gdyż żadna z nich nie przychodzi bez przyczyny. Każda ma też swoje źródło. Emocje to nieocenione drogowskazy naszej ewolucji. W odwróceniu sugeruje na projekcje, niezrozumiałe, wybujałe emocje, trudności w ich ekspresji i w znalezieniu sensu życia. Nic nie płynie.

Druidcraft Tarot

Tutaj spotykamy Kapłankę, kobietę otwartą na dary bogini: jej siłę uleczania, ofiarności, rytuału, kreatywności i wewnętrznego artyzmu. Posiada ona aurę tajemniczości i mistycyzmu. Jest wspaniałą matką, terapeutką, przyjaciółką, empatyczną artystką, aktorką, pisarką.

W odwróceniu może być wiecznie przybita, trudna w kontaktach, gdyż jest wówczas bardzo skupiona na swoich emocjach. Trudno ją pocieszyć. Może też manipulować innymi, ogdrywać rolę „biednej i nieszczęśliwej”, aby skupić na sobie uwagę innych. Może też alienować się od otoczenia i być typem depresyjnym.

image

Voyager tarot

Tutaj widzimy zupełnie inną odsłonę Królowej. Kobieta Kielichów.

Kobiety są introspekcyjne i świadome siebie, swoich emocji. Są skierowane na innych i wrażliwe na to, co czują inni ludzie w ich otoczeniu. Używają często swoich talentów, aby leczyć ciało i ducha, ochraniać rodziny i dbać o innych.

Rejoicer- to ta, która się raduje. Pozwala życiu wypełnić swój wewnętrzny kielich. Jest głęboko poruszana przez życiowe prądy. Wie, jak być wdzięczną i cieszyć się miłością, związkami, rodziną.

image

Wooden Tarot 

Tu Królowa jest ośmiornicą. Kojarzy mi się z wieloma odnogami, które potrafią cię zniewolić. Może to być np. Devouring mother- pożerająca matka, która chce sprawować kontrolę nad swoimi dziećmi, nawet wówczas, gdy są już dorosłe. Może to być osoba manipulująca innych emocjonalnie. Jest też zaradna i potrafi zadbać o to, by każdy czuł się dobrze.

image

Ceccoli Tarot

Jedna z moich najulubieńszych wizji Królowej Kielichów: artystyczna, spokojna, totalnie połączona z duchową stroną życia. Umiejąca słuchać i czuć. Współczująca, cicha ale także silna, obecna, nie bojąca się emocji i tego, co ze sobą niosą. Jej czerwona sukienka wskazuje na to, jak wiele czuje i potrafi zrozumieć. Cudowna kobieta…przy okazji też taka nieuchwytna i tajemnicza. Trochę jak z innego śwata.

image

Initiatory tarot of Golden Dawn

Królowa Vamp :) Ten aspekt Królowej Kielichów to magnetyzm, seksapil, cielesność i umiejętność przyciągania innych i czytania z nich, jak z książki. To twórcza i kreatywna osobowość, czarodziejka i manipulantka. Posiada niesamowitą inteligencję emocjonalną i potrafi ją wykorzystać dla swoich korzyści. Jest także opiekuńcza, kochająca, oryginalna i bardzo pociągająca. Wspaniała żona, matka i kochanka. Muza i flirciara :)

image

Pytania, jakie możemy zadać sobie wyciągając Królową Kielichów to:

  • Kto chce się tobą opiekować i obdarzać cię czułością? A kim ty chcesz się opiekować?
  • Jaki masz dostęp do nieświadomości? Jak z nią pracujesz i wyrażasz?
  • Czy potrafisz rozpoznać swoje emocje? Czy wiesz skąd tak naprawdę pochodzą?
  • Kto cię inspiruje swoją otwartością, kreatywnością, dobrem?
  • Czy potrafisz stworzyć intymne związki z innymi?

Zakończę ten wpis zdaniem, które utkwiło mi w pamięci:

Prawdziwa intymność nie jest dla tchórzliwych.

Zapraszam też do przeczytania innego wpisu na temat Królowej – KLIK :)