Ulubione talie tarota na okres jesienno-zimowy

Nakręciłam filmik o moich ulubionych taliach tarota na czas nadchodzącego przesilenia jesiennego i ciemniejszych, cichszych dni zimowych.

Mam nadzieję, że wam się spodoba. Przepraszam za kiepskawe światło, szczególnie pod koniec video. Coraz ciemniej! ;)

Piszę ten post, bo zapomniałam dodać talii, z którą najczęściej będę pracowała: the Tarot of the Vampyres! Nie wiem, jak to się stało, ale mam przeczucie, że ta talia chce oddzielny film i być może nie byłam jeszcze gotowa. Albo po prostu jestem zapominalska :) hahaha

Dajcie mi koniecznie znać, co myślicie. Jakie talie lubicie, czy wszystkie znaliście i czy macie jakieś pytania! Pozdrawiam ciepło

Fala

A oto link do filmiku: ULUBIONE TALIE NA OKRES JESIENNO_ZIMOWY

Czarna ziemia, rycerze, rydwan i śmierć

Wszyscy rycerze tarota marsylskiego Jean Dodal przedstawieni są na koniach, na czarnej glebie z żółtą roślinnością. Czarna ziemia kojarzy się z dobrą glebą, w której wszystko dobrze rośnie, rozwija się i przynosi bogate plony. Żółte rośliny symbolizują bogactwo, obfite zbiory i czas owocowania.

image

Rycerze są młodzi, pełni energii i woli do działania. Symbol danego dworu trzymają w dłoni lub jest on widoczny tuż przed nimi, jak np. moneta u rycerza denarów.

Rycerze tradycyjnie są uosobieniem honoru. Żyją aby wykonać jakieś zadanie i służyć swemu królowi lub wybranej damie serca. Mają misję do spełnienia. Niosą ze sobą zmiany, szybkość, akcję i możliwości rozwoju. Podobnie jak czarnoziem, który kojarzy się z żyznością, obfitością i wzrostem, tak samo energia rycerzy przynosi podobne skojarzenia.

Każdy z nich siedzi na koniu, sytuacje mogą więc rozwijać się szybko. Do interpretacji ich energii należy dodać symbol dworu, wygląd, postawę i kierunek ruchu czy spojrzenia.

Oprócz czterech rycerzy w całej talii znajdują się jeszcze dwie karty z podobnym podłożem: VII Rydwan i XIII Śmierć. Nie sądzicie, że to ciekawe?

image

Zarówno Rydwan, jak i Śmierć sugerują zmiany, sukces, ację, transformację i nowe możliwości rozwoju. W przypadku Śmierci trzeba najpierw wyplewić ziemię z chwastów i zrobić miejsce na posadzenie czegoś nowego. Kosiarz na karcie macha zamaszyście kosą. Kosi wszystko, co ma pod ręką, nawet nazwę karty. Rydwan to tak jakby wszyscy rycerze w jednej karcie, zjednoczeni w sukcesywnym rozwoju i dążeniu do celu.

W interpretacji tych kart warto więc pamiętać, że niosą one ze sobą podobną energię: wzrostu, transformacji, misji do spełnienia i możliwości rozwoju.

image

Można by się jeszcze pokusić o dodanie do tego zestawu karty Diabła. Tam też jest ciut czarnej ziemi. Nic jednak na niej nie rośnie. Nasze pożądania trzymają nas na uwięzi i nie pozwalają na rozwój. Jest w tej karcie jednak potencjał żyznej czarnoziemi…

image

Uważam, że tarot marsylski posiada mnóstwo takich ciekawostek do wypatrzenia i wypatrywanie tych połączeń i zależności  jest dla mnie bardzo pasjonujące!

 

5 talii tarota do pracy z cieniem

Myślę, że wszyscy słyszeli o C.G.Jungu. Najczęściej odnosimy się właśnie do jego odkryć na temat ludzkiej psychiki używając terminu cień. Co to jest?

Cień odpowiada za pojawianie się w świadomości oraz zachowaniu człowieka nieakceptowanych społecznie, negatywnych uczuć, myśli lub działań. Jest „ciemną stroną osobowości”, a jego źródła umiejscowione są w nieświadomości zbiorowej. 

Cień podlega procesowi projekcji. Często „projektujemy” niechciane emocje i zachowania na innych. Zwróć uwagę na to, co denerwuje cię u ludzi i przyjrzyj się, czy aby nie odkryjesz podobnych zachowań w sobie.

„Rzutowanie własnego cienia na innego (lub innych — w kategoriach kolektywnych, społecznych) jest zjawiskiem ogólnoludzkim, powszechnym i w większości przypadków nieświadomym. Projekcja ta ma charakter „odciążenia” tego, który jej dokonuje. Swą ciemną stronę, swe minusy (ontyczne, poznawcze, moralne, estetyczne, ale także społeczno-ekonomiczne) może on „wyrzucić za burtę” swej świadomości, przypisać je innym, i tym samym uwolnić się od odpowiedzialności za nie. Minusy te to własna niedoskonałość czysto ludzka, choć tak niewielu jest ludzi doskonałych — własna ignorancja lub wręcz głupota, zło moralne, brzydota wewnętrzna i zewnętrzna, ale także gorsza sytuacja społeczna czy finansowa.” J. Prokopiuk -czytaj więcej tu.

Tarot jest wspaniałym pomocnikiem w „obrazkowym” odkrywaniu tych nieświadomych aspektów nas samych. Jest bardzo pomocny w dostrzeganiu rzeczy, które siedzą w nas tak głęboko, że aż nam samym jest trudno w nie uwierzyć. Bawienie się kartami pozwala na zaprzyjaźnienie się  z odrzucanymi częściami psychiki, na zauważenie ich i jest łagodnym mostem do zwiedzania głębszych sfer naszej jaźni.

Wybrałam 5 talii, które moim zdaniem nadają się bardzo dobrze do pracy z cieniem. Zwykle takie talie są „ciemniejsze” i budzą w nas sprzeczne uczucia. Wyzwalają w nas emocje, nie koniecznie pozytywne i są w jakiś sposób niepokojące. Dzięki nim możemy asymilować te odrzucane części nas samych i stawać się pełniejszą i dojrzalszą wersją siebie.

5 talii tarota do pracy z cieniem

1. Ceccoli tarot– być może jesteście zdziwieni, że wybrałam tę talię, ale te semi dziecinne obrazy działają na moją podświadomość w nieoczekiwanie mocny sposób. Uważam, że ta talia nie jest dziecinna, pomimo powierzchowności. Jest bardzo emocjonalna i dosyć niepokojąca. Często to, co wydaje się zabawne na pierwszy rzut oka, przeradza się w mroczne wspomnienia już w następnej chwili. Myślę, że jest to idealna talia do rozpracowywania ukrytych aspektów naszej osobowości.

image image

2. Deviant moon– podoba mi się jej humorystyczne spojrzenie na rzeczy „ciemne”. Pracuje się z nią wspaniale i bardzo ją lubię. W jakiś sposób łatwiej jest mi dotrzeć do zagmatwanych emocji we mnie i spojrzeć na nie z lekkim odskokiem.

image image

3. AnnaK tarot– dlaczego wybrałam tę niby zwykłą talię? Ponieważ Anna K dosyć ostro dzieli karty na „dobre” i „złe”. Co mam na myśli? Np. Rycerz mieczy jest przedstawiony jako agresywny, niszczący i groźny mężczyzna. Podobnie 5 mieczy, czy 4 miecze jako choroba. Patrząc na tak przedstawiony obrazek ciężko jest dorzucić jakieś pozytywy na temat danej osoby czy sytuacji. Przez to nie lubię czasem pracować z tą talią, bo obrazki są aż za bardzo ograniczające. Ale jest to ciekawa talia do obserwowania własnych niechęci, strachu itd.

image image

4. Tarot of the vampyres– jak do tej pory rzadko pracowałam z tą talią i mało ją znam, ale myślę, że dzięki tematyce i kolorystyce nadaje się świetnie do cieniowych poszukiwań i eksploracji. Jej czas pewnie nadejdzie zimą :) Boimy się wampirów…dlaczego? Czy projektujemy jakieś nieświadome emocje na wampirowy mit?

11251000_1599006433707387_5949524964810326978_n

5. Wooden tarot– ta talia zachęca do trzeźwego, ziemistego spojrzenia na rzeczywistość. Bardzo lubię jej arkana wielkie i jak oddziałują na moją wyobraźnię. Myślę, że świetnie da się z nią pracować na poziomie szamańskim, z ciut innej perspektywy, nie koniecznie bazując na świadomym rozumieniu przesłań, lecz bardziej na tym, jak obrazy oddziałują na naszą podświadomość.

image image

Uważam, że szczery wgląd i zaakceptowanie siebie w wersji nie-perfekcyjnej da nam dużo więcej szczęścia i spokoju niż wszystkie próby bycia „idealnymi”.New age i pojęcie „love&light” często unika trzeźwego spojrzenia na siebie. Ludzie błędnie uważają, że świadome osoby nie powinny czuć żadnych negatywnych emocji. Najczęściej więc są one spychane „pod dywanik” i niewyrażane, aż same wybuchną w najmniej oczekiwanym momencie.

Poprzez prawdziwą obserwację własnych emocji, ich źródeł i tego, jak nami kierują mamy szansę na odnalezienie ukrytych w nas skarbów i wskazówek na temat naszych talentów. Miłość do siebie jest najlepszym punktem wyjścia w rozwoju własnym. Najczęściej nie musimy nic w sobie zmieniać, tylko „obierać” się z naleciałości społecznych. Sami w sobie wszyscy jesteśmy perfekcyjni w swojej niedoskonałości :)

Praktyczne rady- zapytaj karty:

  • Jak możesz wykorzystać te „ciemne” części siebie we własnym życiu w tym momencie? Gdzie mogą ci pomóc?
  • Jak możesz stać się pełniejszą wersją samej siebie?
  • W jakich aspektach życia potrzebujesz odwagi, aby stanąć twarzą twarz z przeżytymi lub ograniczającymi opiniami na swój temat?
  • Jak możesz kochać siebie wraz z tymi częściami, których nie umiesz jeszcze zaakceptować?
  • Jak możesz łatwiej zaakceptować siebie taką jaką jesteś i rozpocząć przygodę poznawania siebie i kochania siebie tak po prostu?
  • Jak możesz świadomie rozwijać w sobie cechy, które ci imponują?

PS. Tarot marsylski i RWS i Thoth są oczywiście także świetne do takich poszukiwań :)

 

Tarot of the sacred feminine

Właśnie dotarł Tarot of the sacred feminine! Wiem, wiem…mówiłam sobie, że już koniec kupowania tarota, ale…sami wiecie jak to jest :) No i zakochałam się w nowej talii … ot tak, po prostu.

image

Tarot of the sacred feminine jest zdecydowanie produktem taroto-podobnym. Nie wzoruje się za bardzo na TdM, RWS ani Thoth. Wielkie arkana zawierają w sobie te same archetypowe przesłania co wszystkie, ale małe arkana są bardzo zmienione.

Jak dla mnie talia Floreany Nativo, wydana przez Lo Scarabeo, z ilustracjami Franco Rivolli, nadaje się wyśmienicie  do praktykowania własnych interpretacji kart, czyli do tzw czytania intuicyjnego.

Kupiłam ją na Allegro, w Komnacie Książki za ok 60+ złotych z przesyłką. Myślę, że to dobra cena. Karty dotarły szybciutko i były w stanie idealnym. Polecam.

Talia nie posiada książki. Jest podana na talerzu z małą białą książeczką, w której jest troszeczkę informacji o boginiach i bardzo krótkie znaczenia każdej karty, z nawiązaniem do przedstawionego aspektu kobiecości. (w języku angielskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, francuskim i niemieckim)

Widziałam parę wpisów i filmików na temat tej talii i bardzo mnie wciągnęły jej obrazki. Są proste ale naprawdę wymowne. Podoba mi się też, że trudno jest znaleźć w nich nawiązania do innych talii, co naprawdę pozwala intuicji dojść do głosu. Mam ochotę napisać własną książeczkę ze znaczeniami tych kart, żeby poćwiczyć i porozciągać mój mięsień wyobraźni :) Myślę, że będzie to super zadanie na nadchodzące dni.

Jeśli chodzi o papier, jest ok. Dosyć cienki, ale ujdzie. Lo Scarabeo nie słynie z najlepszych wydań, ale tym razem nie jest najgorzej. Karty są matowe, nie ma nazw w 7 językach, a ramki nie wymagają obcinania, bo są w sumie małe. Ekstra! :)

Wielkie arkana nie mają nazw, małe także nie. Posiadają tylko numer i symbol dworu. Asy są jedynkami. Estetycznie wygląda to bardzo ładnie.

image

Kolorystyka talii jest utrzymana w złoto-niebieskich odcieniach, z przerwami na mocniejsze akcenty czerni, czerwieni czy zieleni. Bardzo mi się to podoba. Lecznicza energia kosmiczna ma złoty kolor i mam wrażenie, że autorzy wzięli to pod uwagę. Ogólnie czuję, że ta talia ma wspaniałą energię na głębokie wchodzenie w siebie i nadaje się bardzo do używania w sprawach rozwoju duchowego, ewolucyjnych skoków w życiu i cykli. Myślę, że dla tych, którzy lubią wróżyć też będzie ok, ale będziecie musieli się przyzwyczaić do innych znaczeń kart i wyrobić sobie własne podejście do tej talii.

Ogólnie muszę powiedzieć, że obrazki są śliczne i zaskakujące. Jeśli lubicie takie klimaty oczywiście :) Nie lubię pokazywać wszystkich kart, ponieważ uważam, że dostanie talii, w której jest trochę niespodzianek jest dużo bardziej przyjemniejsze, ale i tak zademonstruję wam ich wiele :)

Na początek dwie, które mi się najmniej podobają: Słońce i Diabeł.

Słońce jakieś takie bez zwyczajowej żywotności. Myślę, że autor chciał pokazać dwie strony tej samej monety, typu: nie ma dnia bez nocy, światła bez cienia itd, ale mi osobiście brakuje ognistej wyrazistości słońca.

No a Diabeł….cóż taki bezpłciowy i mało oryginalny… Co myślicie?

image

A teraz kilka kart, które mi się bardzo podobają. Zwróćcie szczególną uwagę na karty dworskie. Są nieźle odjechane w tej talii :)

image

image

image

image

image

image

image

Dajcie znać, czy podoba wam się ta talia, i czy ktoś już jej używa.

Pozdrawiam

Fala

Ostatnio kupiona talia #tarotzdjęciednia

Ostatnio zakupioną przeze mnie talią tarota był Herbal Tarot

11393265_1610388732569157_3447834584052513122_n

Kupiłam go w Księgarni Cud w Krakowie, na Małym Rynku. Polecam odwiedzić to miejsce.

Posiadałam już książeczkę do tej talii, napisaną przez M. Tierrę, którą kupiłam przez Book Depository.

Talia jest oparta luźno o RWS.

Ponieważ lubuję się w zielarstwie, bardzo polubiłam tego tarota. Każda karta przedstawia wybrane zioło, z którego energią i leczniczymi właściwościami możemy się zapoznać i poprosić je o wsparcie. Obrazki są żywe, kolorowe i przyjemne dla oka. Bardzo lubię też książeczkę, w której autor podaje przykłady duchowego zastosowania ziół, a także ich praktycznego wykorzystania.

11407048_1608072052800825_8717767701126374238_n

Oczywiście ta talia nie jest „lekarzem” i jesteśmy przestrzegani przed tym, żeby nie brać ziół na podstawie wyciąganych kart. Jest za to świetnym sposobem na naukę i zapamiętanie, do czego służą wybrane rośliny.

Przedstawiłam tę talię w filmiku na Youtube. Zajrzyjcie tutaj~FILMIK O HERBAL TAROT

Moja pierwsza talia tarota #tarotzdjęciednia

Moją pierwszą talię tarota zakupiłam w Kolonii, w Niemczech w 1998. Miałam wtedy dwadzieścia parę lat. Interesowałam się tarotem już wcześniej, ale u nas w Polsce trudno było wtedy o ezoteryczne sklepy. Wyjazd do Niemiec na dziekankę otworzył przede mną niesamowite światy niemieckich księgarni :)

Pamiętam dokładnie, że chodziłam do jednej z nich trzy dni pod rząd, gdyż nie mogłam zdecydować się, którą talię tarota bym chciała. W tym czasie nie posiadałam komputera, aby poczytać recenzje itd, więc zdecydowanie kierowałam się intuicją i estetyką kart.

Mój wybór padł w końcu na talię Emila Kazanlara „Kazanlar Tarot”, wydawnictwo Urania. Karty były sprzedawane z pudełku, z dołączoną do nich książką w języku niemieckim.

image

Dlaczego ten zapytacie? Otóż wtedy bardzo spodobał mi się pomysł połączenia w tarocie różnych religii świata i różnych kultur.

image

Autor talii przydzielił buławy religiom wschodu: buddyzmowi i hinduizmowi, kielichy chrześcijaństwu, miecze wyznaniom egipskim, a monety islamowi i wyznaniom arabskim. Każda karta ma także odnośniki astrologiczne i kabalistyczne (z tzw. białymi i czarnymi Sephirotami), a także oznaczenia kart do gry. Wielkie Arkana wydają się czerpać inspiracje z tych wszystkich kultur na raz :) Wówczas myślałam, że to najlepszy pomysł świata :)

image

image

image

Teraz jak patrzę na tę talię, nie dzielę już takiego zachwytu jej estetyką. Wydaje mi się zbyt szczegółowa, a obrazki są zagmatwane i „przepełnione”, co moim zdaniem utrudnia jasność przekazu.

Talia jest kolorowa, ze złotymi ramkami. Muszę przyznać, że już jej nie używam, ale zachowałam ją ze względu na wspomnienia. Kiedyś nawet oddałam ją koleżance, ale ponieważ ona także jej nie używała, zwróciła mi ją po moim powrocie do Polski. W ogóle oddałam dosyć dużo talii…Gdybym przypuszczała, że tarot z taką siłą powróci do mojego życia, to chyba bym się wstrzymała od rozdawania kart hahaha :) No ale, co poszło w świat, to w świat miało pójść :)

image

Mroczna talia #tarotzdjęciednia

Nie jestem fanką mrocznych talii. Posiadam dwie: Tarot of the Vampyres i Deviant Moon. Ta pierwsza jest mi jeszcze obca, nie spędziłam z nią dużo czasu. Podobała mi się, zakupiłam ją, ale jakoś nie miałam okazji jej poznać.

Deviant Moon znam lepiej i bardziej przypadł mi do gustu. Jest humorystyczny i dosyć bajkowy w swojej mroczności. Trochę jak marzenie senne…

Deviant Moon Tarot został stworzony przez Patricka Valenza i opublikowany przez U.S. Games Systems. Wiem, że było kilka wersji. Mi oczywiście najbardziej podoba się ta bez ramek. Patrick użył różnych form manipulacji fotograficznej, aby stworzyć talię, która nawiązuje do jego snów i wizji z dzieciństwa. Wzoruje się na starożytnej Grecji w charakteryzacji postaci, ale dodaje do nich abstrakcyjny, bajeczny twist.

Patrick pisze, że największy wpływ na jego pracę miał sam tarot. Odkrył pierwszą talię w wieku 9 lat i jego ulubionymi taliami były te pierwsze, tradycyjne średniowieczne i te z 19 wieku. Od tamtego czasu rysował przeróżne postaci z kart tarota, aż w końcu zaczął tworzyć Deviant Moon. Talia zajęła technicznie 3 lata pracy, ale Patrick twierdzi, że inspirację do niej czerpał z około 30 lat swojego życia.

Jak na razie nie ma książki do tej talii. Jest wydana z małą białą książeczką, w której jest krótki opis karty oraz znaczenie w pozycji neutralnej, jak i odwróconej. Patrick załączył też jeden rozkład: Rozkład Lunatyka :)

Talia jest w większości wzorowana luźno na RWS, ale Patrick nie zamienia pozycji Mocy i Sprawiedliwości i zatrzymuje kolejność z tarota marsylskiego.

Oto kilka zdjęć mrocznego Deviant Moon:

image
Deviant Moon Tarot: 5 wands, 7 pentacles, The Devil
image
Deviant Moon: The Moon and The Sun

 

image
Królowa Buław
image
Królowa Buław, Księżyc, Słońce, Rycerz denarów, 9 kielichów
image
7 mieczy, As buław, 3 buławy, 10 buław, 2 denary, 7 denarów

wyznanie i rozkład na przesilenie letnie

Bardzo dawno nic nie napisałam na blogu. Nie wynika to z tego, że przestałam się uczyć, czy też nie bawię się tak intensywnie kartami. Wręcz przeciwnie. Wciąż dużo się uczę i codziennie wyciągam karty, w większości dla siebie ale też dla klientów i przyjaciół. Uważam, że praktyka to najlepsza nauka. Daje wymierne efekty i motywuje do dalszej pracy.

Jeśli jednak chodzi o pisanie, jest z tym trochę jak ze sztuką. Jak nie czuję weny, to nie piszę. Spędzam poza tym dużo czasu pisząc tarotowy dziennik, gdzie zapisuję większość z moich rozkładów, znaczenia kart, moje refleksje i przemyślenia. Myślałam, że blog zastąpi być może taki dziennik, ale ja jednak jestem totalnie zakochana w papierze i długopisie i nie mogę zamienić ich na komputer i klawiaturę. Po prostu się nie da! Piszę więc dużo, ale nie tu :) No ale nie o tym miał być ten wpis! :)

Ostatnio mieliśmy Przesilenie Letnie. Zwykle w takie magiczne punkty czasowe wyciągam karty na następne trzy miesiące, do czasu przesilenia jesiennego.

Lubię teraz używać talii słonecznych, jasnych, szamańskich, roślinno-zwierzęcych. Ponieważ natura jest w pełni rozbudzona, często przesłania z kart możemy dosłownie oglądać w świecie zewnętrznym. Uwielbiam takie synchronizacje.

image

Moje ulubione talie w okresie letnim to:

  • The Herbal Tarot
  • Medicine Woman Tarot
  • Dame Darcy’s Tarot
  • The Wild Unknown
  • Druidcraft Tarot
  • Tarot of the hidden realm
  • The Fifth Element Tarot
  • TdM Dodal
  • RWS
  • Wicca Pack Cards
  • Druid Plant Oracle
  • Animal Messangers
  • Messanger’s Oracle
  • Tree Tarot

Rozkład jaki zastosowałam w tym roku pochodzi z książeczki „Medicine Woman Tarot” napisanej przez Carol Bridges. Uwielbiam tą książeczkę i jej podejście do tarota.

Ten rozkład jest oparty o kierunki i koło medycyny. Podoba mi się w nim to, że jest praktyczny i zachęca nas do zastosowania „magii”, a nie tylko myślenia o niej. Zachęca nas do stworzenia aktu psycho-magicznego, aby lepiej poczuć energię kart i wcielić ją w życie.

image

Karta numer 1– Centrum- ty i twoje nastawienie do sytuacji, twoje powołanie, ty w relacji do pytania

Karta numer 2– Północ- praktyczny krok, coś praktycznego, fizycznego, co powinieneś zrobić w związku z daną sytuacją. Często jeden mały gest wystarczy, abyśmy zaczęli działać.

Karta numer 3– Wschód- obraz, który powinien zainspirować twoją kreatywność. Obrazek, który możesz widzieć oczami wyobraźni podczas medytacji. Obraz, który będzie ci przypominał o wykorzystaniu energii z tego czytania.

Karta numer 4– Południe- Afirmacja- wymyśl jakieś zdanie, słowo lub krótki tekst, który pasuje do tej karty i powtarzaj go sobie jako afirmację. Coś, co utkwi ci w pamięci i pozwoli zapamiętać przekaz tej karty.

Karta numer 5– Zachód- rytuał lub ceremonia do wykonania. To pomoże ci poczuć energię danej karty. Akt psycho-magiczny.

Wersją rozszerzoną tego rozkładu może być wzbogacenie go o 4 dodatkowe karty, wedle gustu :)

Ja użyłam:  1. wiadomość od zwierzęcia mocy 2. wiadomość od drzewa 3. wiadomość od rośliny 4. wiadomość od przodków/ duchowych przewodników

image

Mam nadzieję, że wam się podoba ten rozkład. Ja bardzo często pracuję ostatnio z rozkładami na trzy karty lub z kompasem w różnych wydaniach.

Bardzo też cenię sobie rytuały i wzbogacenie czytania o „czyn”. Wówczas magia działa :)

 

 

 

 

 

Lista marzeń/ czerwiec 2015 :)

Mam już wiele talii tarota ale jest jeszcze kilka, które sobie wymarzam i mam nadzieję, że prędzej czy później zmanifestują się i trafią w moje otwarte rączki :)

Moja lista marzeń nie jest duża, bo w większości spełniam swoje marzenia na bieżąco ;) Oto ona i nie chodzi o chronologię :

1. Starchild Tarot – jest przepiękny, trochę pomiędzy marzeniem sennym a mirażem rzeczywistości…

2. Alchemist Oracle– bo mi przypomina The Wild Unknown tarot. Bardzo lubię ten styl.

3. Sacred Rebels Oracle– za jej piękne obrazy PS. MAM :)

4. Australian Wildflower Reading Cards – ciekawie zrobione i uwielbiam rośliny! Poza tym z mojego duchowego domu: Australii.

5. Muszę dodać jeszcze jedną talię: Plant Ally Healing Cards – ponieważ uwielbiam talie roślinne, zielarskie i ziemisto-szamańskie. A te są nowoczesne i ciekawe.

7. Celtic Lenormand 

8. The Animal Wisdom tarot – chcę chcę chcę :) PS. MAM!!! :) http://www.bookdepository.com/Animal-Wisdom-Tarot-Dawn-Baumann-Brunke/9781908862587

No i chyba tyle. Nie jest źle, co? A z drugiej strony, to tylko pokazuje, ile już posiadam talii! :)

Pozdrawiam

Kasia

A jakie wy macie karciane marzenia? Podzielicie się w komentarzach?? Może powiększę moją listę o coś, czego nie znam! Dziękuję z góry :)

 

 

 

 

Materiały do tarota marsylskiego

Ciekawe artykuły i polecane książki na temat TdM (Tarot de Marseille).

image

To będzie krótki wpis z wieloma linkami :) Są to linki do stron anglojęzycznych i do różnych artykułów, które wpadły mi w oko podczas szukania w necie informacji na temat tarota marsylskiego. Szkoda, że nie mówię po hiszpańsku czy francusku; byłoby tego znacznie więcej. Jeśli macie jakieś ciekawe info na temat marsyla, to poproszę o linki w komentarzu. Dziękuję z góry :) Czytam w języku angielskim i niemieckim.

Książki:

1. Alejandro Jodorowsky „The way of tarot”

2. Yoav Ben-Dov „Tarot- the open reading”

3. Enrique Enriquez „Looking at the Marseilles Tarot”

4. Enrique Enriquez „Invisible tarot”

5. Italo Calvino „Zamek krzyżujących się losów”

6. Enrique Enriquez „Tarology” książka i niesamowity film, pod tym samym tytułem

7. En terex it: Encounters around tarot E.Enriquez, Camelia Elias

8. Medytacje o 22 arkanach tarota anonim

Blogi i ciekawe artykuły:

1. CBD tarot.com

2. The excellence of the Marseilles tarot by E. Enriquez

3. Notes on the use of indirect suggestion in tarot readings by E. Enriquez

4. Embodied tarot by E. Enriquez

5. Meaning of tarot numbers

6. Tarot heritage

7. Tarot history.com

8. Camelia Elias ebook

9. Wywiad z E. Enriquezem

 

Będę dorzucała informacje, jak tylko coś ciekawego znajdę. :)

Pozdrawiam

K

ps. Od Renaty dostałam link do polskiego bloga o marsylu. Zerknijcie.

ps. 2 I jeszcze jeden blog po polsku poświęcony TMD i 22 medytacjom Tomberga