Ta karta jest komplementarna i dopełniająca do karty VI Kochanków.
Kochankowie to znak Bliźniąt. Bliźniętami rządzi Merkury. Hebrajska litera Zain, oznacza miecz. Miecz jest silnikiem napędowym podziału/dywizji. W świecie intelektu symbolizuje on ANALIZĘ.
Kochankowie i Sztuka tworzą wspólnie alchemiczną formułę: SOLVE ET COAGULA.
Formuła ta oznacza, że coś musi być rozłożone, aby to następnie połączyć i stworzyć coś nowego.
Solve czy solutio znaczy rozkładać na elementy, a coagula oznacza łączyć, zmieniać stan.
Kochankowie przedstawiają hermetyczne małżeństwo dwóch przeciwieństw, męskiego i żeńskiego elementu. Na karcie VI są one jeszcze rozłączone, choć już zaczyna się ich alchemiczny proces koagulacji. Na spodzie karty widzimy efekt tego paktu – jest to uskrzydlone orfickie jajo.
To jajo zawiera w sobie esencję tego małżeństwa: jest symbolem równowagi potrzebnej do rozpoczęcia „wielkiej pracy”, jak sam nazywa alchemię Crawley.
Cudowne jest, że Crawley zostawia miejsce na Wielką Tajemnicę: plan, aby stworzyć nowe życie może być perfekcyjny, ale prawdziwa natura życia jest ukryta. Nigdy do końca nie wiemy, jak się objawi.
Strzelec jest znakiem Łucznika, w zodiaku znajduje się w opozycji do znaku Bliźniąt, czyli jest jak gdyby drugą stroną tej samej monety.
Ezoteryczne znaczenie Strzelca to strzała przebijająca tęczę.
Ostatnie trzy drogi na Drzewie Życia tworzą słowo Qesheth= tęcza, a Strzelec posiada strzałę, która przekłuwa tęczę. Jego droga prowadzi od księżyca Yesod do słońca Tipharet. (Crowley wspomina tu o technicznej formule dla zainicjowanych, której nie wyjaśnia).
SZTUKA XIV to konsumpcja królewskiego małżeństwa z karty VI. To jego alchemiczne połączenie.
Czarny król i biała królowa są teraz zjednoczeni w pojedynczej, androgenicznej figurze. Nawet pszczoły i seprenty (z płaszczów króla i królowej) połączyły siły na ubraniu hemafrodyty z XVI. Czerwony lew królewski z Kochanków tutaj zamienia się w lwa białego, a orzeł królowej staje się czerwony. (Crowley pisze coś pięknego tutaj, ale nie rozumiem dokładnie o co chodzi: lew zamienił swoją czerwoną krew na jej biały gluten).
Wszystko na karcie XIV jest perfekcyjnie połączone i zbalansowane. Ubranie figury z karty jest zielone, co oznacza organiczny wzrost. Na spodzie karty ogień i woda są harmonijnie współpracujące ze sobą, żaden z elementów nie niszczy drugiego. Są opozycyjne i równoważne zarazem. Jest tu więcej symboli, o których nie będę już pisać, ale warto poczytać o nich w książce „The Book of Thoth”.
„Wielka Praca” polega więc na łączeniu przeciwstawnych elementów w kielichu. Przy odpowiedniej pracy z kielicha unosi się strumień światła, który wystrzeliwując w górę zamienia się w dwie tęcze. Tęczę, która tworzy część okrycia figury na karcie.
Ogólnie rzecz biorąc, cała karta XIV reprezentuje ukryty potencjał jaja orfickiego, pokazanego na karcie VI. To ta sama formuła, tylko już w bardziej zaawansowanym stadium. Oryginalna dualność została zupełnie poświęcona. Po narodzinach następuje wzrost. Po wzroście pokwitanie, a następnie oczyszczenie/ gnicie/ zmiana stanu.
W karcie Sztuki mamy już zapowiedź tego finałowego etapu Wielkiej Pracy, zmiany stanu.
Za figurą hemafrodyty widnieje napis: Visita interiora terrae rectificando invenies occultum lapidem. – Odwiedź wewnętrzne części ziemi: poprzez rektyfikację (destylację) znajdziesz ukryty kamień.
V.I.T.R.I.O.L. – universalny rozpuszczalnik. Ukryty kamień to uniwersalny lek. Ważnym słowem w tej formule jest rectificando. Crawley pisze, że oznacza właściwe kierowanie nowo stworzoną substancją dzięki prawdziwej woli. Kamień filozoficzny, prawdziwa medycyna ma być talizmanem do użycia w każdej sytuacji, na tyle płynnym i elastycznym, co kompletnie niezmiennym narzędziem prawdziwej woli alchemika. Dzięki temu można zapłodnić i zamanifestować życie orfickiego jaja.
Strzała jest bardzo ważnym elementem w karcie XIV jak i w VI. Oznacza najprostszy i najczystszy symbol Merkurego, symbol ukierunkowanej woli.
Karta XIV reprezentuje więc sztukę alchemii, zdolność do rozkładu i łączenia składników, aby stworzyć coś nowego i cudowniejszego, niż pojedyncze elementy same w sobie. Sztuka to symbol właściwej mikstury, perfekcyjnego balansu. Reprezentuje harmonię, wewnętrzne piękno i ukierunkowaną kreatywną wolę manifestacji.
Wszystkie informacje są z książki „The Book of Thoth” A. Crawley.