Tarot of the Sidhe zawołał mnie podczas moich wakacji w Azji, kiedy pracowałam z elementem ziemi (studiuję obecnie Becoming the Human Crystal z Naisha Ahsian). Ciekawa synchronizacja i ponieważ miałam dosyć nietypowe doświadczenie z kartą Gwiazdy przez internet, postanowiłam zakupić tę talię i właśnie od dwóch dni mam ją w swoich dłoniach. Czekała na mnie w domu po powrocie z Tajlandii :)
Jest to nietypowa talia, ale w luźny sposób nawiązuje do tradycyjnej symboliki RWS.
Sidhe (wymawia się SZi) są istotami żyjącymi na innym wymiarze, znanymi w kulturze Irlandii i Szkocji. Można się z nimi komunikować intuicyjnie i nie zawsze są to „dobre” wróżki :) Sidhe posiadają świetne poczucie humoru, a czasem nawet mają ochotę na płatanie figli.
The Great Glyph (symboliczny znak Sidhe, który wygląda jak labirynt) może służyć jako portal w komunikowaniu się z nimi, i zgłębianiu ich przesłań, a także do medytacji z kartami.
Karty zostały stworzone przez Emily Carding, panią od Transparent Tarot i wydane przez Schiffer. Są w tekturowym pudełku, bardzo dobrej jakości i większe niż regularny tarot; akompaniowane przez małą ale ciekawie napisaną książeczkę.
Emily zmieniła dwie nazwy arkanów wielkich, ponieważ tradycyjne nie pasowały do tematyki kart: mówimy o Papieżu i Diable, które kojarzą się bardzo religijnie, a ta talia niewiele ma wspólnego z religiami, więc w sumie jest to zrozumiałe posunięcie. Papież został Elder- czyli starszyzną, a Diabeł- bogiem Pan.
Oprócz tego nazwy wszystkich dworów także zostały zaadoptowane na rzecz Sidhe: Asy są żywiołami i tak powietrze/miecze- to Dreamers, czyli Marzyciele; woda/kielichy to Dancers czyli Tancerze; ziemia/denary to Makers czyli Twórcy, a ogień/buławy to Warriors czyli Wojownicy.
Każda karta arkanów małych ma nazwę i liczbę np. Dreamer two, three itd, a także hasło, które pomaga określić energię danej karty. Ja osobiście w tym wypadku bardzo lubię te frazy.
Karty dworskie są super! Nazwy są zmienione na : Princess-paź, Prince-rycerz, Queen-królowa, King-król. Każdy z nich posiada dar. I tak np. Maker Princess, czyli paź denarów ma dar kreatywności, Maker Prince- rycerz denarów- dar konecji, Maker Queen- dar uleczania, a Maker King- dar umiejętności. Bardzo mi się podoba takie podejście do kart dworskich!
Arkana Wielkie opierają się na tradycyjnych archetypach tarota, ale są przedstawione z perspektywy Sidhe. Znaczenia pozostają jednak takie same.
Pomimo tego, że osobiście nie jestem fanką takiej sztuki, to muszę powiedzieć, że już na samym początku dostałam od tej talii niesamowicie trafne i ciekawe przesłania. Wydaje mi się, że ta talia stanie się jedną z „moich” talii. Rozumiem ją, jest odkrywcza, a poza tym mam wrażenie, że Emily naprawdę połączyła się energetycznie z tymi istotami, bo czuć je w tym tarocie i to właśnie czyni pracę z nim jeszcze bardziej niesamowitą.
Jak wam się podoba?