Talie Oracle/ wyrocznie

Nie jestem pewna, jak nazywamy oracle decks po polsku. Zostanę przy nazwie talie wyrocznie lub po prostu oracle :). Jeśli ktoś ma jakiś lepszy pomysł, to poproszę o wsparcie.

Od bardzo dawna interesuję się kartami i na przestrzeni wielu lat dostałam i kupiłam mnóstwo talii wróżebnych.  Chciałabym podzielić się z wami tymi, które posiadam i wciąż mnie zachwycają swoją siłą przekazu. Niedawno przedstawiłam wam moje ulubione talie tarota (kliknij tu), a teraz zainspirowana wpisem na blogu Ezoterycznie, chciałabym podzielić się także wyroczniami :)

Oracle to taka trochę wolna amerykanka. Tarot, czy Lenormand trzymają się ściśle wyznaczonych reguł i zasad. Z wyroczniami tak nie jest. Można używać ich wedle własnej woli, jak tylko ma się na to ochotę: wyciągać jedną kartę, wyciągać parę kart, rozkładać w jakiś system itd. Odczytuje się je zwykle intuicyjnie, lub po prostu czyta informację zawartą na karcie, lub w dołączonej książeczce.

Zauważyłam, że moje oracle mogę podzielić  na kilka podgrup:

1. TALIE SZAMAŃSKIE

Mana Cards– wyrocznia wykorzystująca nauki rdzennych mieszkańców Hawaii. Książeczka zawiera w sobie wyjaśnienia Hawajskich słów, oraz wiele ciekawych opowieści z ich kultury. A jest to piękna i głęboka kultura. Łatwo przyswajać sobie informację poprzez „zabawę” z kartami.

Zwierzęta Mocy/Animal Spirits Susan Sedon Boulet – talia, która używa obrazów Susan Sedon Boulet. Tutaj wybrano motywy zwierzęce, ale jest także wersja z boginiami. Uwielbiam jej sztukę. Talia nie ma książki. Krótkie opisy są umieszczone na odwrocie kart.

Medicine Cards/ Jamie Sams – oparte na wierzeniach i tradycjach Indian Ameryki Płn. Wszyscy, którzy kochają pracować z pomocnikami zwierzęcymi będą tą talią zachwyceni. Proste obrazki, dobrze napisana książka, jasny przekaz.

Sacred Path Cards/ Jamie Sams – inna talia tej samej autorki, także oparta na wierzeniach indiańskich. Tym razem dowiadujemy się więcej o kulturze i przeróżnych rytuałach i przedmiotach rytualnych plemion indiańskich. Ziemista i ciekawa pozycja, jeśli was to interesuje. Ja lubię i dużo się nauczyłam używając tych kart.

Messenger Oracle/ Ravynne Phelan – osobiście poznałam autorkę i wymieniałyśmy się naszymi kreacjami. Dostałam tę talię za jedną z moich różdżek :) Takie wymianki są cudne! Talia bardzo magiczna. Dla osób lubiących Avalon, smoki, fantastyczne postaci i magiczne krainy…Sztuka niesamowita!

Karty Wicca – udało mi się kiedyś kupić je za 12 dolców w Sydney. Nigdy wcześniej nic o nich nie słyszałam i w sumie do tej pory nie widzę ich obrazków pojawiających się na necie. A jest na co popatrzeć. Talia oparta na pogaństwie, kulturze celtyckiej, druidzkiej, wiedźmińskiej. Wszystko, to, co lubię. Książeczka zawiera wiele informacji na temat świąt wicca, magii, i szeroko pojętej duchowości naturalnej. Uważam, że karty są śliczne.

2. TALIE ROŚLINNE

Moją następną miłością są rośliny: zioła, drzewa, kwiaty… Na szczęście nie brakuje na rynku oracle z taką tematyką :)

The Druid Plant Oracle – namalowana przez W. Worthingtona (tego pana, co narysował Druidcraft Tarot) i chyba nie trzeba nic dodawać :) Papier, jakość, kolory, wielkość są niesamowite. To samo odnosi się do książki. Cudo!

Tree Angel Oracle/ wyrocznia aniołów drzew – jest przecudowna. Bardzo delikatna, pięknie narysowana i wspaniale oddano ducha danego drzewa! Poza tym w książce są krótkie wierszyki, które naprawdę w paru zdaniach (prawie jak haiku) świetnie opisują energię drzew. Uwielbiam.

Flower Insight Cards/ Australijskie Esencje kwiatowe – pamiętam jak dziś. Popołudnie wigilijne, pracowałam wtedy w sklepie ze zdrową żywnością w Australii. Do sklepu tuż przed zamknięciem wchodzi pan, któremu pomagam w zakupach. Pyta mnie, co czytałam. Odpowiadam, że książkę o esencjach kwiatowych. Pan płaci, wychodzi ze sklepu. Za chwilę wraca i daje mi coś do ręki. Mówi, że to prezent z okazji Świąt. To talia kart. Właśnie tych :)

Stosuję esencje kwiatowe do dziś. Teraz dr. Bacha, bo łatwiej jest je dostać w Europie. Karty bardzo psychologiczne, często pomagają dotrzeć do emocjonalnych blokad itd. Bardzo trafne, jeśli chcemy popracować z emocjami. Polecam.

Bach Flowers Cards – karty przedstaiwjące esencje kwiatowe dr Bacha. W stylu art nouveau, z książeczką z krótkimi opisami. Ja z niej nie bardzo korzystam, ponieważ wolę inne opracowania na ten temat, ale da się. Wyciągam karty i przyjmuję esencje :) Działa ekstra!

3. TALIE KRYSZTAŁOWE

Już pisałam o tym, że współpracuję ze światem minerałów od paru lat. Mam bardzo szczególny kontakt z kryształami i kamienie zmieniły moje życie. Możecie zajrzeć na stronę Wands of Transformation, żeby zobaczyć jak łączę kamienie i elementy naturalne. Posiadam dwie talie kryształowe. Obie bardzo głębokie.

Crystal Ally Cards – polecam wszystkim, którzy kochają kryształy. Naisha jest świetną nauczycielką i naprawdę wie o duchowych przesłaniach minerałów wiele. Studiowałam z nią i uważam, że jest niesamowita. Napisała też książkę „The Book of stones”. która moim zdaniem jest jedną z lepszych książek o zastosowaniach kamieni. Używam bardzo często.

Liquid Crystal Oracle – talia opisująca energetyczne działanie kamieni. Są też esencje, które można przyjmować stworzone z frekwencją danego kamienia. Tych kart używam rzadziej niż poprzednich, ale można ich używać w leczeniu i pracować z nimi w kombinacjach itd. Książka jest bardzo obszerna i zawiera mnóstwo informacji na temat minerałów.

4. INNE :)

Boginie Doreen Virtue – jedyna talia Doreen, jaka mi została. Wszystkie inne porozdawałam :) Z tą pracuję, wracam do niej i chyba zawsze będę, bo bogini jest mi bardzo bliska, w jej wielu obliczach. Wiem, że ta talia jest znana w Polsce, przetłumaczona na język polski, więc jedno zdjęcie myślę wystarczy :)

IMG_1216

Talia Boginie Susan Sedon Boulet  – Podobnie jak z talią zwirzęcą, tak i tutaj wykorzystano dzieła Susan. Malowała mnóstwo obrazów z wizji sennych, mitologii i była zainspirowana kulturami rdzennymi. Jej obrazy są niesamowite. Ta talia nie posiada książeczki, a krótkie opisy kart są umieszczone na ich odwrocie. Nie mam już pudełka do tej talii.

Sacred Contract Cards – są to karty archetypowe Caroline Myss. Jeśli nie znacie jeszcze pracy tej pani, to bardzo polecam. Ma świetne wykłady i napisała wiele książek. Jedna z moich ulubionych nauczycielek. To karty do pracy z archetypami. Naszymi życiowymi, oraz tymi, z którymi pracujemy w danej chwili. Świetna sprawa.

Relatioship Cards/ karty związkowe – nie są za piękne, ale opisy na kartach są głębokie i jak przechodziłam przez związkowe zawirowania dużo mi pomogły. Dostałam je w prezencie od przyszywanej siostry i mam do nich sentyment. Psychologiczne. Bez książeczki. Opisy na tyłach kart.

Angel Journey Cards – jedyne anielskie karty jakie sobie zostawiłam. Bardzo lubię je estetycznie, a poza tym książka jest świetna! Z medytacjami, informacjami psychologicznymi, inspiracjami itd. Bardzo dogłębna do pracy wewnętrznej. Pracuje się z nimi też ciekawie, bo wyciąga się karty z 3 różnych kupek: jedna kupka to tylko 4 karty z porami roku, druga kupka to karty z symbolami, a trzecia z hasłami. Tworzy się cała historia i wraz z pomocą książki i wizualizacjami można naprawdę wiele osiągnąć pracując z tą talią. Lubię!

Mam nadzieję, że okryliście jakieś talie, których nie znaliście. Używacie oracle? Jakich? Są u nas w Polsce popularne?

 

Autor

Tarot Map

Zapraszam także na moją stronę na FB: https://www.facebook.com/tarotmap

2 myśli w temacie “Talie Oracle/ wyrocznie”

  1. Bardzo się cieszę, że mój wpis zainspirował Cię do napisania o ulubionych taliach-wyroczniach. Czytałam z wielką przyjemnością. :)

    Odkryłam tu całkiem sporo nieznanych mi wcześniej talii.
    Tree Angel Oracle jest całkiem ciekawa, lubię talie z motywem drzew, roślin. Ta jest taka delikatna i zdaje się faktycznie dobrze oddawać energię danego drzewa.
    Crystal Ally Cards- już je wcześniej widziałam u Ciebie- nie robią na mnie zbyt pozytywnego wrażenia, jeśli chodzi o grafikę, ale też są interesujące. Mam trzy talie z kamieniami, wśród nich jedną własnej roboty, i powiem szczerze, że nie ciągnie mnie, by kupować więcej. Np. kiedyś bardzo interesowała mnie wspomniana tu przez Ciebie Liquid Crystal Oracle, ale doszłam do wniosku, że nie jest mi taka bardzo potrzebna… Tzn. każda talia jest inna- wiadomo- ale jednak jeśli chodzi o talie z kamieniami, to mam nieco inne podejście. Niemniej jednak ciekawi mnie bardzo, co ta talia miałaby do zaoferowania…
    Angel Journey Cards całkiem mi się podobają. Mają to coś w sobie. Są takie proste, delikatne, ale wydają się być bardzo wymowne. Może kiedyś je zakupię… :)
    Poza tymi w/w nie znałam jeszcze Flower Insight Cards, Bach Flower Cards i Relationship Cards. Również wyglądają ciekawie, szczególnie ta pierwsza (przypomina mi Flower Therapy Oracle), ale… na razie mnie nie pociągają. ;)

    Z pozostałych talii mam: Karty Wicca, Messenger Oracle, The Druid Plant Oracle i Goddess Guidance Oracle. Kart Wicca używam bardzo rzadko, jakoś nie mogę się do nich zabrać- chyba po prostu mi z nimi nie do końca „po drodze”… Messenger Oracle z całej tej czwórki lubię najbardziej. Jest piękna i ma taką fajną energię- no po prostu uwielbiam. Nie wiem czemu, ale w okolicach Samhain talia wydaje się wyjątkowo mocno emanować energią- takie coś zaobserwowałam. Druid Plants Oracle prawie wcale jak dotąd nie używałam, ale zamierzam ją sobie „odkopać” w najbliższym czasie, bo tak leży gdzieś w głębi mojej szafy… Nigdy jakoś nie mogłam się z nią „dogadać”, ale może wreszcie nadszedł czas… Goddess Guidance Oracle natomiast cenię sobie dość wysoko, chociaż mam nieco bardziej porządne talie z boginiami, to jednak tej bardzo lubię używać- od czasu do czasu- jako talii do losowania karty-rady na dzień. Doskonale się sprawdza w tej roli.

    Podobają mi się talie Susan Sedon Boulet. Zarówno pod kątem wizualnym, jak i, hmm… wróżebnym robią wrażenie. Szczególnie ciekawie wygląda jej talia bogiń.

    Hmm, to się rozpisałam… Uwielbiam pisać o taliach, więc… ;)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    1. Karolina, gdybym miała wybierać pomiędzy Liquid crystals a Crystal Ally cards to zdecydowanie bardziej trafne są Crystal Ally. Mi też ta grafika się za bardzo nie podoba, ale używam ich dużo i często :) Poza tym, uważam, że autorka jest top class, jeśli chodzi o wiedzę o kryształach w takim duchowym zakresie. Po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do tej grafiki i już mi nie przeszkadza.
      Karty anielskie są świetne! Nie widzę ich za bardzo na necie, ale na pewno można kupić. Nie mówi się o nich jakoś dużo.W porównaniu np do Doreen Virtue. A te mi się dużo bardziej podobają i książka jest taka obszerna…dużo pracy w to poszło.

      Ja już poluję na Vampiry ;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.