Bawiąc się dziś rano tarotem przyszło mi do głowy, żeby znaleźć wszystkie karty, na których przedstawione osoby stoją tyłem. Wydaje mi się, że czytałam jakiś artykuł Miłki Krogulskiej w Tarociście, gdzie po prostu wspomniała o tych odwróconych osobach i chciałam je obejrzeć.
Zrobiły mi się z tego trzy grupy:
- III i X Buław dały razem liczbę XIII Śmierć
- VII i VIII Kielichów liczbę XV Diabeł
- VI i X Mieczy liczbę XVI Wieżę
Bardzo ciekawe pomyślałam… trzy „najstraszniejsze” karty tarota: Śmierć, Diabeł i Wieża wychodzą z podsumowania numerycznego kart z odwróconymi osobami. Symbolicznie może Tarot zachęca nas do stawiania czoła przeciwnościom, a nie „odwracania się” do nich plecami??? Ma to jeszcze jakiś głębszy sens? Nigdy nigdzie o tym nie czytałam, więc gdyby ktoś coś, to proszę pisać!
Pokusiłam się o takie krótkie opisy każdej z tych grupek:
- Buławy/ŚMIERĆ – jeśli otworzysz się na nieznane i rzucisz się na głębokie wody, przejdziesz przez wiele małych śmierci. Twoje życie już nigdy nie będzie takie samo! Wrócisz zmieniony i wręcz przeładowany doświadczeniami! Co cię nie zabiło, to cię wzmocniło.
- Kielichy/DIABEŁ – Diabeł kusi. Kusi błyskotkami, ludźmi, sytuacjami, nieprzepracowanymi emocjami… Tu tarot radzi: skup się na tym, co dla ciebie naprawdę ważne. Zostaw za sobą wszystko, co cię ogranicza i już dłużej ci nie służy. Nie daj się omamić pokusom, tylko poczuj wewnętrzną siłę i wyrusz w dal, pozostawiając za sobą to, co cię rani. Coś nowego czeka na ciebie za horyzontem. 8 kielichów to karta brama…miej odwagę, aby przez nią przejść pomimo bólu czy cierpienia.
- Miecze/ WIEŻA – Czasem nie można uciec od przeznaczenia i przykrych sytuacji. Zdarzają się nagle i wbijają cię w glebę. Wydaje się, że gorzej już być nie może. Ale w tym samym momencie, w którym rozwala się wszystko, w co do tej pory wierzyłeś, robi się wreszcie miejsce na coś nowego. Jest otworzenie potrzebne do zmiany. Betonowe strukruty umysłu puszczają i mamy szansę na odrodzenie. Na horyzoncie wschodzi nowy dzień…Niektórych ran nie da się zapomnieć, ale da się je wybaczyć. I to właśnie wybaczenie i przepracowanie tych głębokich cierpień, daje nam sznasę na odnowę i na szczęśliwe życie na nowo.
- Można tu dodać właśnie 5 kielichów, których postać też tak jakby chowa się przed nami. To także karta brama i mówi o potrzebie dania sobie czasu na żałobę i „przecierpienie” strat, ale pokazuje także, że mamy jeszcze dwa pełne kielichy, że wszystkiego nie straciliśmy i jeśli tylko rzetelnie przepracujemy emocje smutku, zaczniemy nowy okres życia zaraz po nim.
Uważam to odkrycie za fascynujące! Co wy na to? Pewnie to nie jest nowość hahaha, ale dla mnie jest! :)
Ważne, że jest to Twoja droga i Twoje odkrycie! I jeszcze, że chcesz się nim podzielić:)
Super!
P.S Czy są tu ikonki bijące pokłony? :)
No tak :) Zastanawiam się tylko, czy to się w ogóle do czegoś może przydać w czytaniu? Fajnie, że się tak wszystko łączy…<3
Kiedyś wiele lat temu , miałam dziwną przypadłość i chciałam koniecznie zajrzeć w to co się dzieje po drugiej stronie karty. Tym sposobem sprawiłam sobie Vice Versa Tarot.
http://www.albideuter.de/html/vice_versa.html
I nagle okazało się że w tym przypadku większa ilość osób stoi plecami do oglądacza kart, ale takie podejście zaspokoiło moja ciekawość i sprawiło , że te Rider Weit jakoś bardziej polubiłam , stał się jakiś nie tylko klasykiem , ale także cieplejszy. A wracając do tematyki notatki ciekawe zestawienie kart i ciekawe podsumowanie wielkim arkanami . Naszła mnie myśl, czyż nie jest tak jeśli te symbolicznie najstraszniejsze zdarzenia i sytuacje w naszym życiu się pojawiają , to się odwracamy plecami do tego . któż się nie boi śmierci , czyli radykalnych zmian, diabła , który kusi i zaprasza do przekroczenia tzw. norm w każdym umiarze życia , czy też upadku i podniesienia się z jego. Paradoksem w życiu, że właśnie to od czego się odwracamy jest naszą udręką , ale jednocześnie drogą do uzdrowienia .
Dokładnie Dorota! Właśnie to samo mi przychodzi do głowy, jak patrzę na to zestawienie. Totalnie się z tobą zgadzam i pięknie to ujęłaś w ostatnim zdaniu! Dziękuję