Ostatnio mam fazę na talie historyczne, klasyczne, przed-Waite-owe.

Jedną z takich talii zauważyłam w sklepie osiem.com.pl w sekcji z tarotem używanym. Używany w tym sklepie oznacza w większości przypadków po prostu przeglądany, bez folii, ale w idealnym stanie. Cena jest niższa i to jak dla mnie bomba. Poza tym muszę wspomnieć, że zakupy w osiem.com.pl to czysta przyjemność. Szybko, bez problemów i sympatycznie. Polecam bardzo. Talię zamówiłam w piątek i w przeciągu trzech dni do mnie dotarła.
Ok, przejdźmy do kart. Talia jest wydana przez Lo Scarabeo i widziałam na necie dwie jej wersje: z ciemno bordowymi ramkami i napisami w wielu językach (O Lo Scarabeo! Jak możesz coś takiego jeszcze robić! ;) ), i wersję bez napisów- tą sprzedaje osiem.com.pl. Ramki są jasne, delikatne i nie rzucają się w oczy, a karty mają tylko symbole i numery. I ta wersja jest moim zdaniem dużo ładniejsza. Też wydana przez Lo Scarabeo w 2007. Artytą jest Guido Zibordi Marchesi.

Talia jest zainspirowana średniowieczem, i jak czytam w małej białej książeczce (sklep osiem oferuje także dodatkowo polskie tłumaczenie) przyjmuje ducha Ars memorandi- mądrości i kultury wieków średnich. Jeśli więc lubicie klony Rider-Waite-Smith (RWS), to nie są karty dla was.
Arkana małe są ilustrowane, ale posiadają inne znaczenia niż w RWS. Oto parę przykładów z opisami pod zdjęciami.




Asy mają numer 1 i wyglądają bardzo podobnie do reszty blotek. Są widziane jako najlepszy potencjał danego dworu: As Kielichów to zaspokojenie, As Monet to bogactwo, As Kijów to obfitość, a As Mieczy to osiągnięcie.

Medieval Tarot jest wzorowany na tarocie tradycyjnym jeśli chodzi o numery arkanów wielkich. Sprawiedliwość jest numerem 8, a Moc numerem 11. Karty jak widzicie nie posiadają nazw, tylko cyferki.

Technicznie mam jedną uwagę- papier. Jest dosyć cienki, i choć karty tasują się super, to jak się je wykłada na stół nie leżą płasko, tylko tak jakby się odkształcały np. rogi podnoszą się do góry (możecie zobaczyć na zdjęciach). Nie jest o dla mnie wielkim problemem, ale wolałabym, żeby papier był ciut grubszy. (Lo Scarabeo znowu! hello!)
Spójrzmy teraz na przepiękne ilustracje z tej talii. Pokażę wam parę moich ulubionych arkanów wielkich i karty dworskie :)



„Straszna” trójca :)- czyli Śmierć, Diabeł i Wieża.

Karty ciał niebieskich Gwiazda, Księżyc i Słońce są bardzo „średniowieczne”-zero nagości :) Fajnie jest zaznaczona męska i żeńska strona osobowości w Słońcu i Księżycu.

Karty dworskie są wymowne i czytelne. Twarze postaci są bardzo ekspresyjne i każda z nich reprezentuje jakiś archetyp: np. Walet Kielichów– zaufana osoba, przynosi znak miłości. Rycerz Kielichów– przyjaciel.Przybywa z daleka i przynosi dobre wiadomości. Królowa Kielichów– Ukochana. Żona lub najlepsza przyjaciółka. Król Kielichów– intelektualista. Dojrzały mężczyzna, wkracza do akcji, żeby rozwiązać problem. Oczywiście, to bardzo uproszczone znaczenia z małej białej książeczki, ale macie jasność, jak widziane są te osoby tradycyjnie.




I to chyba na tyle. Bardzo lubię te karty. Lubię ich estetykę, i cieszę się, że mogę rozszerzać swoją wiedzę o tarocie o inne opisy i znaczenia kart.
Oczywiście trudno mi teraz napisać, jak się z tą talią pracuje, bo dopiero ją dostałam, ale postaram się powrócić z blogiem o „praktyczności” i „sprawdzalności” Medieval Tarot. Od paru dni wyciągam z niej karty dzienne i jak na razie nie pobiły one trafności tarota AnnaK, ale to chyba dlatego, że jak to ostatnio powiedziała Dorota z Tarota w praktyce, nawiązałam łączność z talią AnnaK :). Poczekamy, zobaczymy jak będzie z Medieval Tarot. Dajcie znać w komentarzach albo na FB, jak wam się widzi ta talia i czy talie klasyczne to wasza bajka.
Pozdrawiam
Fala