Po asach, dwójkach i trójkach- czwórki przynoszą odpoczynek, wyciszenie i stabilność. Akcja i intensywność poprzednich kart oddaje teraz miejsce refleksji, spokojowi i zasłużonemu odpoczynkowi.
Jak zwykle każdy dwór podchodzi do lekcji czwórek w inny sposób:
Kielichy, element wody, nie wydają się zbyt dobrze znosić bezruchu. Zastała woda się psuje, i w 4 kielichów mamy do czynienia ze znudzeniem, apatią, powtarzalnością życia i emocjonalnym odcięciem się od świata. Nie zauważamy magii wokół nas, a także nie doceniamy już tego co mamy przed oczami. Życie nas nie zaskakuje i wpadamy w marazm. Jesteśmy bierni. Radość, którą odczuwaliśmy w 2 i 3 nie cieszy już tak bardzo, a płomień rozbuchanych emocji przygasł.
Być może nadszedł czas na wewnętrzną analizę, i na zweryfikowanie tego, na czym tak naprawdę nam zależy? Może trzeba spojrzeć na życie z innej perspektywy, otworzyć się na przepływ wydarzeń i nie izolować się emocjonalnie od tego, co jest? Może jest to czas na refleksję i na odnalezienie i połączenie się z naszym bogatym życiem wewnętrznym, z naszą wrażliwością? Być może to dobry moment na pracę z wdzięcznością?
Zupełnie inaczej wygląda stabilny ogień 4 buław. Tutaj spotykamy dużo radości, otwarty na innych dom i wspólne weselnie się. Widać, że coś się udało i trzeba to uczcić. Karta pokazuje cieszących się ludzi i tradycyjnie była też kartą małżeństwa. Wspólnie połączone siły przynoszą nam dobrobyt i szczęście. Czasem zbyt szybkie przeświadczenie, że wszystko idzie świetnie i powierzchowne sprawdzenie faktów pokazuje, że jednak podeszliśmy do sprawy zbyt optymistycznie. Warto też wiedzieć, kiedy skończyć świętowanie i wrócić do pracy :)
4 miecze dają nam zasłużony odpoczynek. Po dramatycznych i często bolesnych wydarzeniach trójki warto jest zrekuperować siły, odciąć się od zbyt licznego towarzystwa, zebrać się w sobie i przeanalizować w spokoju dalsze kroki. To karta wglądu, medytacji, wyciszenia i odłożenia broni na bok. Przerwa w akcji i przydatny dla nas spokój umysłu. Jeśli zbyt długo pozostajemy w tym stanie, warto zadać sobie pytanie, czy nie unikamy życia ze strachu przed…?
4 denaray to element ziemi. Za dużo ziemi w ziemi i mamy bezruch. Siedzimy na tym, co udało nam się stworzyć i zaborczo się tego trzymamy. Nic nie wpuszczamy, nie zmieniamy i na dłuższą metę nastawiamy się na powolną „śmierć”. Jeśli energia nie ma gdzie płynąć, aby rosnąć, usycha i wymiera. Z drugiej strony, stabilność 4 denarów daje też powody do radości: urzeczywistniliśmy swoje marzenia. Udało nam się osiągnąć nasz cel, lub przynajmniej stworzyć bardzo solidne fundamenty, na których możemy budować dalej. Dobrze jest jednak pamiętać o swobodnym podejściu do kreacji. Jeśli zaczniemy być skąpi i kurczowo bronić swego, nie uda nam się rozwinąć i cieszyć tym, co osiągnęliśmy.