Co to są talie wyrocznie?

Czym różnią się talie wyrocznie- oracle decks- od tarota? Jak ich używać i po co?

image

Tarot jest systemem. Składa się z 22 Arkanów Wielkich i 56 Arkanów Małych. Jest historycznie „oblepiony” znaczeniami, każda karta ma tradycyjne asocjacje. Mamy w tarocie swobodę poruszania się, ale jest ona ograniczona jego ramami.

Talie wyrocznie są dużo bardziej luźne. Mogą składać się z dowolnej ilości kart. Nie jest to sztywno pojęty system, choć autorzy mogą stworzyć mini systemy w wyroczniach- jak np. podział na żywioły, czy kolory itd. Jest to jednak ich wola i wyobraźnia.

Tematyka talii wyroczni może być także dowolna: od talii zwierzęcych, roślinnych, drzewnych do anielskich, talii bogiń, bohaterów mitycznych itd. Tutaj także nie ma żadnych ograniczeń. Na kartach widzimy najczęściej obrazek, numer karty i jakieś hasło klucz np. kochaj siebie, otwórz się, inspiracja czy wschodzące słońce. Te hasła mają pomóc naszej intuicji w odczytaniu danej karty i nawiązują do naszych uczuć, wyobraźni, duchowości itd.

Najczęściej wyrocznie posiadają książeczkę opisującą znaczenia poszczególnych kart, lub tak jak na zdjęciu poniżej opis znajduje się z tyłu kart.

IMG_1258

Jak używa się talie wyrocznie? 

Zwykle wyrocznie używa się wyciągając jedną lub parę kart na jakieś konkretne pytanie. Zadajemy pytanie, tasujemy karty myśląc o naszym pytaniu i wyciągamy kartę/ty. Następnie możemy opisać nasze odczucia, nasze pierwsze reakcje, nasze obawy czy marzenia związane z daną kartą, a także jak odnosi się ona do pytania, które sobie postawiliśmy.

Pytanie jest bardzo ważne, gdyż zawęża i określa zwykle ogólną tematykę kart i nadaje im kontekst do interpretacji. Co jednak ciekawe, talie wyrocznie można używać także bez pytania. Tasujemy wówczas talie myśląc o tym, żeby dostać od kart inspirację na dzisiaj, lub dowiedzieć się czegoś, co będzie dla nas dziś ważne itd. Możliwości jest wiele. Wówczas wyciągamy zwykle jedną kartę, kładziemy ją w widocznym miejscu, na ołtarzyku itd i pod koniec dnia możemy zweryfikować z czym nam się ta karta kojarzy i co dla nas osobiście oznaczała.

Po co używać tali wyroczni? 

Dla niektórych jest to łatwiejsza opcja dywinacji niż tarot, często też mniej „odstraszająca”. Tarot jest obrośnięty obawami i historycznym już strachem, a talie wyrocznie nie są.

Poza tym, nie trzeba poznawać 78 kart, uczyć się ich znaczeń. Wyrocznie działają bez żadnej uprzedniej wiedzy.

Dla tych, którzy znają tarota i używają go w życiu, talie wyrocznie dają dodatkowe informacje, potwierdzają wiele rzeczy z tarotowych porad czy też odsłaniają jakieś nowe tereny do poznania.

Ja osobiście używam wielu talii wyroczni i bardzo lubię łączyć je z tarotem.

Nagrałam video, gdzie pokazuję moje ulubione talie wyrocznie. Zerknijcie na mój kanał na Youtube. Klik :)

Możecie też poczytać wcześniejszego bloga, gdzie chwalę się oraklami :) Klik 

A tu parę zdjęć na inspirację :) Pozdrawiam. Dajcie znać, czy używacie talii wyroczni w swojej praktyce.

image

image

image

image

IMG_1185

IMG_1176

 

IMG_1226

 

IMG_1255

IMG_1189

IMG_1216

IMG_1234

IMG_1236

IMG_1239

 

Delos tarot- najsłodszy tarot świata :)

Chciałam przedstawić wam Delos tarot, który kupiłam na Etsy. Został stworzony w Korei Południowej.

image

Delos jest bardzo wiernym klonem RWS, więc jeśli jesteście zaznajomieni z tym systemem, to nie będziecie mieli żadnego problemu, żeby używać tych kart.

image

image

Jeśli chodzi o techniczne informacje jest to talia samodzielnie wydana. Papier jest dosyć cienki, ale dobrze się tasuje i jak dla mnie jest ok. Kolory są przepiękne. Styl aka „azjatycki komiks”, z paroma wprowadzonymi śmiesznymi zmianami – np. wielki kot zamiast lwa w Mocy, czy mini kotek na łóżku na 9 mieczach itd. Jeśli lubicie koty, to z pewnością wam się ten tarot spodoba :)

image

image

Możecie kupić wersję mini lub regularną.  Ja posiadam wersję mini, co jest bardzo praktyczne, gdyż z łatwością mieści się na stole, jest leciutka, przenośna i naprawdę….słodziutka!!

image

Ta talia przypomina mi o gumie do żucia, różowych balonach, kolorowych kogucikach :) Sami spójrzcie!

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

Co myślicie?? :)

 

Fazy Księżyca. Magia Księżyca.

Księżyc i Słońce- dwa aspekty naszej psychiki. Światło i odbicie tego światła, jasność i ciemność, yang i yin, męski i żeński aspekt osobowości, archtypy Boga i Boginii.

Od pradawnych czasów Księżyc był czczony jako Bogini Nocy. Ludzie obserwowali i liczyli czas wraz ze zmieniającymi się fazami księżyca. Księżyc i jego taniec ze Słońcem inspiruje nas wszystkich do obserwowania  życia poprzez jego naturalne cykle: narodziny, pełnię, umieranie i odrodzenie.

Każda faza księżycowa ma inne właściwości, określone jej miejscem w procesie oraz znakiem zodiaku i aspektami astrologicznymi. W tym blogu zatrzymamy się głównie na fazach księżyca, które widzimy gołym okiem. Nie potrzebujemy żadnych innych przyrządów ani informacji, aby efektownie pracować z tymi energiami.

image8

Jakie więc są fazy księżyca i co każda z nich oznacza w praktyce?

I. Po pierwsze cały cykl możemy podzielić na pół: wówczas mamy dwie fazyfazę rosnącą i fazę malejącą. Energia wzrasta od Nowiu do Pełni i maleje od Pełni do Nowiu.

Praktycznie oznacza to dla nas, że jeśli chcemy, żeby coś rosło i rozwijało się to najlepiej robić to podczas fazy rosnącej. Jeśli chcemy się czegoś z życia pozbyć, lub coś „zniszczyć”, czy np. obciąć włosy to wtedy celujmy z tymi działaniami w okres fazy malejącej.

II. Cykl Księżyca można też podzielić na trzy fazy, które odpowiadają trzem aspektom Boginii: dziewicy, matce i staruszce. Wówczas rozróżniamy Nów, Pełnię i Księżyc Ciemny. 

Nów jest świetny na zaczynanie rzeczy, afirmacje, plany itd. Pełnia na świętowanie, zrozumienie, aktywne działanie, rozpatrywanie za i przeciw. Ciemny Księżyc na odcinanie tego, co niepotrzebne, na zostawianie za sobą ludzi czy też rzeczy, które nas już dłużej nie wspierają. Na wyciszenie i pogłębianie mądrości.

III. Cykl Księżyca można też podzielić na cztery częścinów, pierwsza kwarda, pełnia, ostatnia kwadra. Te cztery fazy można też symbolicznie połączyć z czterema kierunkami, czterema elementami, czterema porami roku itd.

Nów do pierwszej kwadry– inicjowanie akcji, świeża energia, rozwijająca się energia. Koresponduje z kierunkiem Wschodu, wiosną, elementem powietrza, wschodem słońca i rozwojem.

Pierwsza kwadra do Pełni– energia chce być w tej fazie wykorzystana aby budować to, co zaczęliśmy, stabilizować, rozwijać i nadawać perfekcji naszym dziełom. Koresponduje z kierunkiem Południa, latem, elementem ognia, i słońcem w zenicie.

Pełnia do Ostatniej Kwadry– faza dobra na rozkładanie sił, planowanie, co jeszcze musi być poprawione lub odrzucone, rozpatrywanie za i przeciw, adaptację najpotrzebniejszych rzeczy, kumulowanie energii, aby projekt mógł się rozwijać dalej- rozpatrywanie co działa, co nie działa. Koresponduje z Zachodem, jesienią, elementem wody i zachodzącym słońcem. Ta faza jest emocjonalna- zahacza o to, co tak naprawdę czujemy w związku z naszym projektem i pozwala na weryfikację, co jest ważne, a co nie.

Ostatnia Kwadra- Nów– faza na odrzucanie wszystkiego, co nie działa lub hamuje nasz rozwój. Odcinanie, zamykanie spraw, kończenie, dopinanie rzeczy na ostatni guzik, odpoczynek, łapanie oddechu przed nowym cyklem, wyciszenie. Koresponduje z Północą, zimą, elementem ziemi, ciemnością.

IV. Cykl Księżyca można też obserwować w ośmiu fazach:

Po angielsku nazywamy je: New, Crescent, First Quarter, Gibbous, Full, Disseminating, Last Quarter, Balsamic.

image4

Po polsku wybrałam takie tłumaczenie, bo nie widziałam jednolitego nazewnictwa:

1. Nów – Słońce i Księżyc są w koniunkcji. Jest to 0 – 4 dni od nowiu. Rozpocznij działanie, nowa świadomość, narodzenie, wyłanianie się

2. Wzrastający Sierp (w kształcie litery D) – widoczny jest rogalik. Księżyc jest 45 stopni przed Słońcem. Jest to 4 – 7 dni od nowiu. Idź do przodu, zacznij manifestować początkowy impuls do działania, „ufizycznij” projekt

3. Pierwsza kwadra – na niebie widoczna jest połowa tarczy Księżyca (pokonał 1/4 swojej orbity). Księżyc jest pod kątem 90 stopni od Słońca lub kwadraturze do Słońca. Jest to 7 – 11 dni od nowiu. Aktywacja osobista, aktywne działanie i budowanie

4. Poszerzony Księżyc (w kształcie litery C) – widoczna jest większa część Księżyca. Księżyc jest 135 stopni od Słońca i przybywa go. Jest to 11 – 15 dni od nowiu. Ewaluacja ekspresji i tego, co tworzymy, analiza, ulepszanie i dopucowywanie projektu

5. Pełnia – na niebie widoczna jest cała tarcza Księżyca. Księżyc jest naprzeciwko Słońca. Jest to około 15 – 19 dni od nowiu. Klaryfikacja procesu: naświetlenie/zrozumienie, gdzie jesteśmy i poczucie spełnienia

6. Garbaty Księżyc – widoczna jest większa część Księżyca, ale zaczyna go ubywać. Księżyc jest 135 stopni od Słońca i znika około 50 – 85% i 19 – 21 dni od nowiu. Dystrybucja wartości- co działa, co nie działa. Rozłożyć na czynniki pierwsze i zacząć odrzucać to, co nie jest potrzebne.

7. Ostatnia kwadra – na niebie widoczna jest połowa tarczy Księżyca (pokonał 3/4 swojej orbity). Księżyc jest pod kątem 90 stopni od Słońca lub w kwadraturze do Słońca i 21 – 26 dni od nowiu. Analiza planów i rozszerzenie myślenia- reorientacja i czasem potrzeba zwrotu akcji, powrotu do czegoś z przeszłości, głębsze podejście do rzeczy, wprowadzenie zmian.

8. Malejący Sierp/ Księżyc Balsamiczny – widoczny jest malutki rogalik, znikający. Ciemny (lub balsamiczny) Księżyc jest czterdzieści pięć stopni za Słońcem. Jest to około 26 – 29 dni od nowiu. Dystylacja i transformacja. Odpoczynek. Głębokie zrozumienie. Wyciszenie. Chwila oddechu. 

image5

Inne informacje o Księżycu możecie znaleźć na moim blogu klikając na podane poniżej linki. Są tu nawiązania do tarota- rytuały, rozkłady, informacje o karcie Księżyca, inspiracje.

O rytuale na obfitość, do zrobienie w Nów, pisałam już TU- KLIK :)

O zaćmieniu księżyca TU-KLIK :)

O księżycu TU-KLIK :)

O Ciemnym Księżycu TU-KLIK :)

O Księżycowym Czytaniu TU-KLIK :)

O Kompasie– rozkładzie, który możecie użyć na 4 fazy księżyca TU-KLIK :)

Informacje w tym poście pochodzą z doświadczenia, z czytania różnych blogów i informacji na internecie i z książki Astrology for Women- edited by Gloria Star.

Pozdrawiam

Kasia

 

Pełnia w Koziorożcu – rozkład

Za dwa dni- 20 lipca o 00:59 jest pełnia w Koziorożcu. Koziorożec to znak ziemi, w aspekcie energii kardynalnej- czyli aktywnej. Znaki kardynalne lubią rozpoczynać rzeczy, projekty, lubią wprowadzać zmiany, rozwijać coś nowego, działać, tworzyć.

Taką to właśnie energię mamy do wykorzystania podczas tej pełni. Koziorożec często nawiązuje do naszej pracy, ambicji i pozycji społecznej. Do naszego poczucia spełnienia i poczucia wartości w kontekście tego, co robimy.

Znalazłam fajny rozkład na pełnię w Koziorożcu. Warto go sobie zrobić jeśli, nie jesteście spełnieni w tym co robicie, macie ambicję na więcej, chcielibyście rozszerzyć sferę „rażenia” i działalności lub rozwinąć się bardziej w jakiejś dziedzinie. Ten czas, to dobry czas na podjęcie akcji ale także na „rozjaśnienie” i zrozumienie, co możemy faktycznie zrobić w najbliższym czasie. Pełnia przynosi ze sobą światło i rozświetla to, co być może było do tej pory zacienione.

Oto rozkład – znaleziony na IG Ethony.

6d8c139c5e63623bc63a6b8e460f48b0

Pozycje:

1. Kości- jakie fundamenty musisz położyć, aby osiągnąć sukces w wybranej dziedzinie ?

2. Cierpliwość- gdzie musisz być cierpliwa i co testuje twoją cierpliwość?

3. Plany- jakie długoterminowe plany chciałabyś rozwijać?

4. Ambicja- gdzie w życiu musisz zacząć myśleć „szerzej”- nie ograniczać się?

5. Wsparcie- gdzie potrzebujesz wsparcia i jak możesz dać wsparcie innym?

 

Oto mój rozkład. Z talią Tarot of the Shide.

image

1.Warrior 8- czyli 8 buław.  Jakie fundamenty musisz położyć, aby osiągnąć sukces w wybranej dziedzinie ?

image

W tym cyklu mam się ruszyć, obudzić wewnętrzny ogień- co ładnie się łączy z następną gorącą kartą Cesarza! :) Moje fundamenty nie są w tym momencie stałe, tylko zmieniają się i wraz ze zrozumieniem i chęcią działania, ulegają transformacji. Sukces nadchodzi, jeśli otworzę się na tę zmianę. Ta karta wiąże się z podróżami, z ruchem i z działaniem. Nie jest to dobry czas na odpoczynek, tylko na aktywną i świadomą zmianę.

2. The Emperor- Cesarz.  Gdzie musisz być cierpliwa i co testuje twoją cierpliwość?

image

Muszę wykazać się cierpliwością w budowaniu „swojego imperium” :) Cesarz rządzi i tworzy. Ten jest bardzo ognisty, ale w tej pozycji mówi o stabilnym ogniu, o spokoju w działaniu, zasadach i niewypaleniu się za szybko- czyli mądrym rozporządzaniu swoją mocą. Przyjąć zmiany i działać pewnie, wierzyć, że to co robię trzyma się kupy i ma ręce i nogi :) Kreować z pewnością siebie. Być cierpliwą i nie oczekiwać zmian już jutro, ale wierzyć, że to co rozwijam będzie rosło w siłę.

Oczywiście lekcja cierpliwości…jest dla mnie trudna. Nie jestem osobą cierpliwą i potrzebuję „zwrotu” włożonej energii, aby móc działać dalej. W tym wypadku Cesarz mówi o tym, żebym znalazła tą siłę zwrotu w sobie, a nie w zewnętrznym świecie. Muszę napędzać własny projekt mnóstwem wiary.

3.  Dreamer Queen- Królowa Mieczy.  Jakie długoterminowe plany chciałabyś rozwijać?

image

Moim długoterminowym planem jest rozwinięcie „imperium” tarotowego :) Chciałabym być w stanie inspirować i pomagać innym tarotem i oferować ciekawe i „uleczające” porady. Chciałbym pracować z terapeutami, tarocistami, psychologami, empatami- z tymi, którzy sami dają z siebie wiele i pomagają innym. Chciałbym być dla nich, tym, czym oni są dla swoich klientów.

Chciałabym wymyślić własną metodę kreatywnej pracy z tarotem, odkryć nowe sposoby docierania do ludzi, zainwestować w studiowanie różnych dziedzin i wzmacnianie własnego zrozumienia procesów życiowych.

Chciałabym pisać, uczyć i edukować ludzi o wielu pozytywach tarota oraz obalać mity związane z brakiem zrozumienia tego niesamowitego systemu.

Myślę, że ta Królowa Mieczy, oferująca podarunek mądrości i rozsądku, siedząca na stercie książek i komunikująca się z ptaszkiem- może własną duszą? – jest świetnym odpowiednikiem moich długosiężnych planów.

4. The Star- Gwiazda.  Gdzie w życiu musisz zacząć myśleć „szerzej”- nie ograniczać się?

image

Mam się nie ograniczać w marzeniach, w wizjach, w wyobraźni. Gwiazda to wspaniała karta w tej pozycji. Gwiazd jest niezliczenie wiele, są wszędzie, i ta mam wrażenie zachęca mnie do dzielenia się tym, co mam do zaoferowania ze światem. Rozdmuchuj dobro i dziel się nim z innymi.

Twoim jedynym limitem jest niebo…a niebo jest nieograniczone …

5. Death- Śmierć.  Gdzie potrzebujesz wsparcia i jak możesz dać wsparcie innym?

image

W tym momencie przechodzę przez okres zmian, okres, gdzie umiera we mnie wiele marzeń i także wiele rzeczy, które mnie ograniczają. Potrzebuję wsparcia podczas tego procesu, i nie mogę go zahamować. Muszę przejść inicjację Śmierci, jeszcze raz. To jeden z tych etapów w życiu, które trzeba objąć, zaakceptować, przeżyć świadomie i pozwolić im się stać…

Może mam też zdolności, aby pomagać innym przechodzącym przez inicjację Śmierci i duże zmiany w życiu…

Jak wam się podoba taki rozkład na pełnię w Koziorożcu? Macie ochotę podzielić się własnymi rozkładami? Jestem otwarta na wasze komentarze i doświadczenia.

Pozdrawiam

K

9 denarów

Od jakiegoś czasu wyciągam 9 denarów w odwróceniu. Niby taka prosta, zrozumiała karta ale powiem wam szczerze, że jakoś nie czułam zupełnie przekazu.

image

Zaczęłam swoim ulubionym sposobem szperać po półce z taliami, wyciągając wszystkie 9 denarów, które mnie zainteresowały. Następnie przeniosłam się do książek, opisów, internetu i czytałam, czytałam, czytałam.

Znalazłam parę ciekawych myków i opisów, a także parę zupełnie oderwanych od reszty spojrzeń na 9 monet: jak np. karta 9 denarów z talii kwiatowej- gdzie to w języku kwiatów mówi o zdradzie (i to uzasadnionej :)), złodziejstwie, kradzieżach, pomyłkach, stracie i nie ma zupełnie nic wspólnego z tradycyjną niezależnością czy uzyskaniem statusu…Nic pozytywnego!

image

Pomyślałam, że podzielę się z wami znaczeniami tej karty, aby utrwalić w sobie jej energię.

Najpierw może krótki rytuał- aby poznać swoją moc, która tak często jest symbolizowana przez tą kartę, wypisz 9 rzeczy, które w sobie naprawdę cenisz i znajdź ich reprezentację w otaczającym cię świecie- mogą to być rośliny, rzeczy, osoby, symbole…Łatwe? 

Najczęściej spotykanym znaczeniem 9 denarów jest oczywiście stabilność finansowa, zadowolenie z tego, co się posiada, niezależność, pewność siebie, status socjalny.  Rośliny wybierane do zobrazowania tej energii to bardzo często winogrona, symbolizujące obfitość ale także radość z życia, zabawę i uciechę; a także drzewa jako symbole stabilności, dobrego ukorzenienia, obfitości.

image

image

image

image

Zwierzęta pojawiające się w tej karcie to oczywiście ptaki, spotkałam się też z bobrem– architektem i budującym własne imperium, wilkiem, żółwiem

image

image

image

image

image

Blodeuwedd- Walijska boginii kwiatów zachęca nas do cieszenia się radosnym i płodnym okresem  w życiu dopóki on trwa :) Jest czas na wszystko, i właśnie teraz jest czas na rozkoszowanie się tym, co posiadamy, tym, co osiągnęliśmy.

image

9 denarów u Thotha to Gain- zysk, a w Gill tarot to Prudence-roztropność– mówi o tym, że mądrość, pozycję, zrozumienie zyskuje się stopniowo. Te 9 monet rozjaśniają swój kolor wraz z rozjaśnieniem naszego zrozumienia.

image

image

Spotkałam się z nazwaniem tej karty- Preparation- przygotowanie. Medieval tarot pokazuje, że wszystko w życiu ma swój czas– jest czas na sianie, wzrost i plon. Medytacja nad tą kartą pozwoli nam na zrozumienie w jakiej odsłonie życia się znajdujemy, pozwoli nam na poczucie własnej mocy i podejmowanie właściwych decyzji- finansowych, materialnych, zdrowotnych, twórczych.

image

image

Często 9 denarów zachęca do radości z prostych rzeczy, z domu, z ogrodu, z tego, co nas otacza. Mówi o znalezieniu komfortu w otoczeniu, upiększeniu go i cieszeniu się w nim ciszą, samotnością, regeneracją sił…Zadbaniem o nasz dom, naszą przestrzeń, nasze ciała.

image

image

image

Bardzo śmiesznie 9 denarów zostało pokazane w talii „Housewives tarot”- jako zmywarka automatyczna:) W książeczce czytamy- „Jesteś jak zmywarka automatyczna- zupełnie samo-wystarczalna.” :)

image

W innych taliach 9 monet nawiązuje do ogrodnictwa i symbolicznie mówi, że jesteśmy ogrodnikami własnego ogrodu i właśnie w tym momencie, nasz ogród jest źródlem naszej dumy i radości. Jest obfity w rośliny, owoce, zwierzęta. Kwitnie i cieszy nas swoim wyglądem. Włożyliśmy w niego wiele pracy i teraz możemy się cieszyć zwrotem :) Możemy też pomyśleć o tym, co zainwestować w przyszły wzrost.

image

image

image

Czasem 9 denarów może sygnalizować, że osoba wraz z osiąganiem dojrzałości będzie się rozwijać coraz lepiej i coraz lepiej sobie radzić ż życiem.

Wydaje mi się też, że w tym sensie 9 denarów może też mówić o świadomej kumulacji energii, o powstrzymaniu jej w sobie, aby zacząć nią operować w ostatniej karcie dworu 10 denarach. Takie wezbranie i następnie rozlanie :)

image

9 denarów pokazuje wyrafinowany styl życia, materialne bezpieczeństwo i zadowolenie z tego, co osiągnęliśmy– zwykle ciężką pracą- 9 nadchodzi po 8 denarach, gdzie to ciułamy i pracujemy na nagrody nadchodzące w dziewiątce.

W odwróceniu oczywiście najczęściej czytamy o stratach finansowych, jakiś szemranych pieniążkach, które nie zostały osiągnięte w uczciwy, jawny sposób, o dumie i arogancji w odniesieniu do własnego sukcesu, o braku chęci dzielenia się z innymi, o samotności w bogactwie i braku radości z tego, co posiadamy, bo nie mamy się z kim tym podzielić lub cieszyć.

Podoba mi się bardzo opis z książki Barbary Antonowicz- Wlazińskiej „Arkana Małe”:

Natura uczy człowieka, jak powinien żyć, aby cieszyć się sobą i swoim życiem. Każda roślina jest piękna, bo nic innego nie robi, tylko jest sobą. Tulipan nie zazdrości róży, róża lilii, lilia kasztanowi, a kasztan dębowi. Z każdego ziarna wyrasta mu przypisana roślina i włącza się w nieprzerwany proces życia. Staje się częścią natury. Tak powinien żyć człowiek, aby czuć się potrzebnym i szczęśliwym.”

Czyli w jakiś okrężny sposób 9 denarów uczy nas także czerpania radości z tego kim jesteśmy i nie porównywania się do innych, w tym co robimy i osiągamy. W odwróceniu może sugerować tę dziwną przyległość- porównywania się do innych. A przecież zawsze znajdziemy „lepszych” i „gorszych” w naszej subiektywnej ocenie…

image

Odwrócone 9 denarów może także mówić o braku dyscypliny i zdolności zadbania o swoje sprawy, o zwątpieniu we własne talenty. Być może nie wiemy, czego chcemy, nie mamy zaufania do siebie, nie możemy wyznaczyć sobie właściwych priorytetów, nie potrafimy konsekwentnie dążyć do celu i często poddajemy się w ostatnim etapie. A sukces w życiu wymaga od nas samodzielności i wiary w to, że potrafimy go osiągnąć.

Pytania, jakie nasuwają się przy tej karcie to:

-Czy umiesz cieszyć się z efektów swojej pracy?

-Czy umiesz zadbać o własny „ogród”?

-Czy szanujesz siebie, swoje talenty i swoje ciało? Potrafisz się z nich cieszyć?

-Czy ufasz swojej mocy? Wymień 9 mocy, które posiadasz.

-Jak radzisz sobie z dumą? Potrafisz być dumna z siebie? Czy duma przeszkadza ci w cieszeniu i dzieleniu się osiągnięciami?

Mam nadzieję, że przybliżyłam wam niektóre znaczenia tej karty. Jeśli macie jakieś ciekawe spostrzeżenia i doświadczenia związane z 9 denarami, podzielcie się proszę w komentarzach! Jestem bardzo ciekawa waszych opinii!

Gill tarot

Gill tarot dostałam w prezencie. Jest to następna talia OOP – out of print, czyli już bez nakładu. Została wydana przez US. Games w roku 1990. Mam ją w rękach dopiero od tygodnia, więc chciałam ją wam tylko pokrótce przedstawić :)

image

Gill tarot wydaje się być mieszanką systemu Thotha i RWS. Arkana Wielkie naśladują numerycznie system Waita z Siłą jako 8 i Sprawiedliwością jako 11. W małej białej książeczce czytamy, że Gill tarot opiera się także na kabalistycznym drzewie życia, które jest namalowane na odwrotach kart. Nie mam niestety książki do tej talii, tylko małą białą książeczkę, która nakreśla zagadnienia bardzo skrótowo…

image

Arkana małe posiadają numer i hasło klucz, które w większości przypadków pokrywa się z nazwami na blotkach Thotha np. 2 kielichy to miłość, 8 buław w Gill tarot to Speed, u Thotha Swiftness- czyli w obu przypadkach szybkość. 6 buław w obu to Victory- zwycięstwo itd. Z pewnością widać tu wpływy pracy Crowley’a.

Osobiście bardziej wolę jednak karty Thotha, gdyż abstrakcyjne blotki, pomimo nazwy, nie ograniczają tak bardzo interpretacji. W Gill tarot wydaje mi się czasem, że mam do czynienia z oracle, z powodu prostej symboliki i nazwy narzucającej drogę interpretacji. Ale muszę przyznać, że zaczynam się rozciągać dopiero jeśli chodzi o używanie tych kart! Potrafią mnie zaskoczyć bardzo pozytywnie. Zobaczę za jakiś czas :)

Niektóre karty różnią się od blotek z Thotha, więc nie jest to przeniesienie 1:1. Spójrzcie proszę na parę przykładów:

image

image

image

Jedną z moich ulubionych kart w tarocie jest Księżyc. W tej talii jest po prostu przepiękny…mroczny, smutny, tajemniczy, przepiękny, owiany niewiadomą…Cudowna kolorystyka!

image

Oto kilka innych przykładów Arkanów WIelkich:

image

image

image

image

image

Karty dworskie (Princess, Prince, Queen, King) są ciekawe dzięki nadanym im nazwom. Są też oryginalnie przedstawione, zupełnie inaczej niż w innych taliach.

image

image

Wydaje mi się, że to jest dosyć głęboka talia, nadająca się do rozkładów rozwojowych, duchowych itd. Ponieważ nie pracowałam z nią jeszcze za dużo, nie mogę podzielić się praktycznym doświadczeniem, ale być może wrócę do tego, jak już się bardziej zaprzyjaźnimy. Ciekawa jestem, co na jej temat myślicie??

Zapraszam do obejrzenia większej ilości kart na moim kanale Youtube.

 

 

 

Nigel Jackson tarot

Talia The Nigel Jackson Tarot jest talią już niedostępną w sklepach. Można ją jeszcze zdobyć na Ebay itd, ale jej nakład jest już wyczerpany.  Mi udało się ją dostać w wymianie. Dostałam nowiuteńką, jeszcze zapakowaną w folię talię i muszę powiedzieć, że to była miłość od pierwszego wrażenia.

Talia jest wydana przez Llewelyn Publications w 2000 roku.

Jakość kart jest świetna- w moim odczuciu bardzo dobrze się tasują, nie są za grube, ani za cienkie i są dosyć duże. Oto opakowanie i tyły kart.

image4

Nigel Jackson jest ciekawą talią- w Arkanach Wielkich odzwierciedla numerykę marsylską- Sprawiedliwość to numer 8, a Siła 11. W Małych arkanach jest bardzo bliski RWS, z małymi wyjątkami. Autor zmienia niestety!! dwa elementy- dwór mieczy to według niego dwór ognia, a dwór buław- powietrza. Jak dla mnie jest to duże utrudnienie, gdyż po pierwsze przyzwyczaiłam się do „regularnej” asocjacji, a po drugie buławy jako ogień i miecze jako powietrze mają dla mnie więcej sensu. Na szczęście, w większości przypadków można pominąć jego wybór i trzymać się swojego, ponieważ karty i tak naśladują obrazy blotek z RWS.

Sami popatrzcie:

7 mieczy- u Nigela to siódemka ognia- ja trzymam się siódemki powietrza. Właściwie nic się nie zmienia, tylko opis w książeczce :) . Obrazek jest energetycznie przesiąknięty 7 mieczy z RWS- podstęp, inteligencja, spryt, przemyślana akcja symbolizowana przez lisa.image

6 buław i 5 buław- w tej talii są niby powietrzem, ale…ja trzymam się wersji ognistej i właściwie nic nie stoi temu na przeszkodzie. Znaczenia RWS są utrzymane.

image

4 miecze i 5 mieczy też na pewno potraficie rozpoznać z systemu RWS. To, że Nigel zmienił elementy w opisie kart, nie ma właściwie żadnego znaczenia dla tych, którzy chcą się trzymać innej wersji.

image

Trochę bardziej zmiana elementów jest widoczna na Asach i w kartach dworskich, ale ja osobiście postanowiłam to ignorować :) Jak widzicie na obrazku, As buław ma napis – Aer- powietrze, a as mieczy- Ignis- ogień.

image

Podobnie z postaciami dworów: Na obrazku Królowa Mieczy jest przedstawiona ogniście, a Królowa Buław ciut bardziej powietrznie…ale da się naciągnąć ;)

image

W książeczce Nigel Jackson opisuje tarot i jego system z perspektywy pitagorejskiego symbolu Tetraktys . Uważa on, że to właśnie ten klucz pozwala na otworzenie drzwi tarota. Wikipedia mówi:

Tetraktys – figura triangularna ułożona z dziesięciu punktów rozmieszczonych w strukturze piramidy o boku 4 punktów, opisywana w tekstach Pitagorystów lub nawet Pitagorejczyków. Według Porfiriusza miałaby mieć znaczenie kultowe i być stosowana w czasie przysięgi Pitagorejczyków[1]:

Przysięgam na tego, który naszym duszom dał tetraktys,
Mający w sobie korzenie i źródło wiecznej natury.

338px-Tetractys.svg

Pokażę wam jeszcze parę moich ulubionych kart. Zwróćcie uwagę na przepiękną kolorystykę, pastele i stylizację. Jak dla mnie to marzenie :) Cudowna sztuka.

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

Jeśli uda wam się zdobyć tą talię, to bardzo ale to bardzo ją polecam. Czyta się z niej świetnie. Zapraszam również do obejrzenia filmiku na Youtube, w którym pokazuję 3 nowe talie, w tym Nigela Jacksona :) KLIKNIJ TU  Zapraszam do subskrypcji

 

Rozkład na przesilenie letnie

Wikipedia podaje- Przesilenie letnie na półkuli północnej to moment maksymalnego wychylenia osi obrotu Ziemi w kierunku Słońca, gdy biegun północny jest bliżej Słońca niż południowy: Słońce w tym dniu góruje w zenicie na szerokości zwrotnika Raka. Na półkuli południowej przesilenie letnie ma miejsce w momencie, gdy na półkuli północnej występuje przesilenie zimowe, czyli 21-22 grudnia. W momencie przesilenia letniego cała strefa podbiegunowa jest oświetlona Słońcem i panuje dzień polarny.

Gdybyśmy zechcieli przełożyć to na język symboliczny mamy dziś do czynienia z wielką ilością światła słonecznego, z radością, jasnością i żywotnością. Wkraczamy w okres płodny, kiedy to natura kwitnie lub daje owoce, a my sami jesteśmy u szczytu naszych energii :) Jest to oczywiście czas na aktywny wypoczynek, celebrację, doglądania płodów, żniw i czas obfitości.

Ułożyłam krótki rozkład na następne trzy miesiące i chciałabym się nim z wami podzielić:

Litha: przesilenie letnie

image1

Pozycje są następujące: 1+2+3 – ty w następnych 3 miesiącach. Każda karta odpowiada za jeden miesiąc (do czasu równonocy jesiennej)

4- fizyczność- dom, ciało

5-emocje- związki, rodzina

6-intelekt- praca, nauka

7-duchowość- rozwój osobisty

Przy okazji chciałam się pochwalić nową talią tarota, którą otrzymałam z wymiany: jest talią już niedostępną w sprzedaży detalicznej, ale udało mi się otrzymać zapakowaną, nowiutką wersję :) Mówię o tarocie Nigel Jackson.

Jak wam się podoba? Napiszę o niej osobnego bloga, ale wrzucam parę obrazków.

image3

image4

Życzę wam i sobie obfitości, wypoczynku i dobrej zabawy przez następne trzy miesiące :) Pozdrawiam i czekam na komentarze

K

Jak tarot i astrologia pomagają nam obejmować zmiany

Od wielu lat zajmuję się astrologią. Studiowałam astrologię z najlepszymi nauczycielami na świecie: z Alanem Okenem, Maggie Kerr, Stevenem Forrestem, Lynn Bell, Kelly Surtees i wieloma innymi. Słuchałam i inspirowałam się słowami Richarda Tarnasa, Ricka Levine, Michaela Lutina, Eda Tamplina, Briana Clarka itd

Moja fascynacja astrologią zaczęła się w 2004 roku, kiedy to na moje 27 urodziny zakupiłam sobie wizytę u astrologa, która zainicjowała kierunek moich zainteresowań. Parampara – moja pierwsza astrolog i następnie inspirująca nauczycielka- nauczyła mnie podstaw astrologii w bardzo ciekawy, otwarty, ludzki sposób. Po jej śmierci studiowałam dalej, bardzo chłonnie przez następne 5 lat. Żyłam, oddychałam, rozmawiałam i praktykowałam astrologię w każdej chwili. Poznawałam ludzi poprzez ich kosmogramy…z pewnością byłam nudna dla tych, którzy astrologii nie lubili, ale na szczęście w moim otoczeniu miałam ogromne wsparcie i wielu przyjaciół, którzy albo sami ją studiowali, albo byli zainteresowani.

Ostatnio tarot zajmuje u mnie pierwsze miejsce :) ale astrologii nigdy nie porzuciłam. Wciąż używam jej podczas sesji z klientami, i nigdy nie przestałam używać jej dla siebie.

I właśnie to dzięki astrologii widzę, że wchodzę w bardzo nowatorski, szybki, przełamujący wiele stagnacji i sztywności proces w mojej karierze. Uran w Baranie właśnie wchodzi do mojego 10 domu- domu powołania i kariery, i w tym momencie siedzi na moim MC (Medium Coeli- najwyższy punkt kosmogramu)- punkcie rozpoczynającym ten obszar życia.

Wiem, że ten proces będzie u mnie trwał około 2 lat, więc nie ma pośpiechu….choć przy energii Urana, trudno będzie żyć bez poczucia pośpiechu ;)

image

Uran to planeta powietrza, rządząca znakiem Wodnika. To rebeliant zodiaku, planeta odkryta w czasach rewolucji przemysłowej, w 1781 roku (choć obserwowana już dużo wcześniej i mylnie uważana za gwiazdę). Mitologiczny Uran wykastrował swojego surowego ojca Saturna, uważa się więc, że energia Urana jest buntownicza, przynosi duże i nagłe zmiany, rewolucje, innowacje, odcinanie się od tradycji, nowe horyzonty, niezależne myślenie, eureki i przebłyski geniuszu. Uran rządzi nową erą Wodnika… Jest także poprzez konotację z czasem jego odkrycia uważany za planetę technologii, odkryć techniki, nauki i poszerzenia zrozumienia świata, w którym żyjemy.

Ponieważ moje MC jest w znaku Barana, ognistego, niecierpliwego, chcącego kroczyć własnymi ścieżkami znaku, Uran ma tu wielkie pole do popisu :) Jako osoba, lubię wykonywać zawody, których nikt inny nie wykonuje, lubię zajmować się rzeczami innowatorskimi, ciekawymi, oryginalnymi. Próbuję przełamywać stare i skostniałe podejście do pracy, powołania i wierzę w to, że możemy pracować w zgodzie z naszymi predyspozycjami, że mamy dużo więcej mocy i wyboru niż nam się wpaja odgórnie i sugeruje.

Lubię rytuały. Uczciłam więc dzisiaj po swojemu Urana, który obecnie przyświeca mojemu całemu kosmogramowi i patrzy na wszystkie inne planety z góry :) Można sobie wyobrazić Koło Fortuny i Urana siedzącego na samym szczycie…pomału będzie oddawał miejsce innym…ale potrwa to, jak już wspomniałam około 2 lat.

W tym czasie będę przechodziła przez większe i mniejsze zmiany związane z karierą, ze zrozumieniem i wykorzystywaniem mojego powołania w życiu i w społeczeństwie, którego jestem częścią. Już odczułam zaczątek rebelii -bojkot mojego wykładu o tarocie przez skrajnych katolickich obrońców czystości narodowej- sarkazm zamierzony ;)

Jedną z rzeczy dla których jestem na tym świecie jest radzenie sobie ze strachem przed czymś nowym, „obcym”, „innym od reszty”; zachęcanie ludzi poprzez moje życie do akceptacji inności, różnorodności, oryginalności, kreatywności w nas samych. Jestem innowatorką.  Jestem tu by wykorzystywać piękno i siłę tradycji, ale nie dać się tradycji ogłupić, zawładnąć, „skostnić” :) Tradycja musi się rozwijać i zmieniać…tak jak my wszyscy. Jeśli pozostanie w tym samym miejscu, z takim samym nastawieniem do życia, choć życie mknie dalej, ciężko będzie być wiernym tradycji, która jest za sztywna na zmianę…zacznie pomału wymierać… pęknie, nikt nie będzie mógł odnieść się do niej prawdziwie, bo została już tak daleko w tyle, że ciężko znaleźć punkt styczności z obecną rzeczywistością. Ewoluujemy i to wymaga od tradycji ewolucji wraz z nami.

Zapytałam karty o naświetlenie mi energii Urana na MC i jak mogę najlepiej wykorzystać ten proces do indywiduacji. Ułożyłam sobie własny rozkład, którym się z wami podzielę :)

Oto on: Uran i jego dary 

Pozycje: 1. i 2. – co oddaję Uranowi i jestem proszona o odpuszczenie? 3. i 4. – Co dostaję od Urana, co się rodzi? 5. – Gdzie mam znaleźć własne centrum, jak się ugruntować? 6. – Gdzie mam objąć energię mojego wewnętrznego rewolucjonisty? 7. –  Co przynosi ta zmiana i jak ją zasymilować?

image

Aby nie przedłużać już tego bloga, pokażę wam tylko jak pracuję z kartami. Ja uwielbiam używanie różnych talii tarota, orakli itd. Każda z talii ma swój smak, swój punkt widzenia, który pomaga mi spojrzeć na rozkład szerzej, z różnych perspektyw, zrozumieć go głębiej. W tym wypadku używałam talii: Dark Goddess, Kitty Kahane– bardzo Uranowa, nawet wydawnictwo nazywa się Urania ;), Tarot of the Sidhe, Messenger cards… Wyciągałam te same karty z każdej talii. Każda talia dała mi ciut inny obraz tego procesu…

image

image

image

image

Mam nadzieję, że komuś się to przyda. Rozkład z Uranem można sobie zrobić za każdym razem, kiedy chcecie przełamać skostniałe myślenie, otworzyć się na przepływ świeżej energii, odciąć się od ograniczających wpływów tradycji…

Pozdrawiam

Jak i po co używam tarota dla siebie?

Jak wiecie, mam bardzo dużo talii. Lubię sztukę i lubię tarota. Niektórzy wydają pieniądze na ubrania, kosmetyki, książki, samochody, lekarstwa… a ja na tarota i podróże. Takie mam własne hierarchie wartości. I dobrze mi z tym :)

Posiadanie wielu talii wiąże się z jednym problemem: czasem nie ma czasu, żeby z nimi wszystkimi pracować! Ja zwykle unikam tego problemu próbując używać paru talii na raz :) I dzisiaj chciałabym wam pokazać, jak codziennie bawię się kartami.

Codziennie?? -zapytacie. Czy to nie przesada?

Nie :) Praca z kartami jest dla mnie terapeutyczna i medytacyjna. Jest to co rano moje 15- 20 minut, które spędzam ze sobą, bez internetu i bez innych osób. To mój święty czas, moje ładowanie baterii na cały dzień. Mój rytuał. Inspiruje mnie i pozwala na wyciszenie się i przygotowanie do nadchodzącego dnia.

Od dwóch miesięcy pracuję z taliami: Dark Goddess tarotTarot of the Sidhe. Do nich dołączyły ostatnio Soul CardsThe Wild Unknown +WU Spirit Animal.

A więc jak ja to robię :)?

Najpierw wyciągam kartę z prośbą o pokazanie ogólnej energii dnia: po jednej karcie z talii Soul Cards (wymieszane 1&2), Sidhe, Animals.

image

Nie wierzę, że tarot przepowiada przyszłość, więc nigdy nie pytam jaki będzie mój dzień- to zależy zawsze ode mnie- ale wierzę, że tarot odzwierciedla energię obecną w danym dniu, i lubię synchronizować swoje akcje (jeśli oczywiście mogę danego dnia) do energii naturalnej.

W tym wypadku niezawodnie wierzę kartom :) Wierzę, że są zwierciadłem…Jeśli więc wyciągam dużo kart symbolizujących element wody, staram się zwrócić uwagę na moje emocje, na to jak je wyrażam, na to czy ktoś mnie dzisiaj wyjątkowo potrzebuje, czy ja może potrzebuję pomocy, wygadania się, przyjaźni…itd. Wiem, że być może mimo chęci, niekoniecznie jest to idealny dzień na szybką akcję i działanie, jak przy dniu ognistym itd…

Następnie wyciągam dwie karty: ze spodu talii- karta wyzwanie– na co zwrócić szczególną uwagę dzisiaj; I z wierzchu talii- karta prezent– co dzisiaj może mnie miło zaskoczyć, gdzie mogę szukać wsparcia itd…

image

Na zakończenie wyciągam jeszcze jedną talię z tarota Dark Goddess. Jest to moja lekcja duchowa. 

image

Dzisiaj np. wyciągnęłam kartę konfliktu 5 ogni- lekcja bogini Eris. Może symbolizuje konflikt wewnętrzny, a może i zamanifestuje się zewnętrznie. Fraza z małej książeczki mówi:

Run away from trouble, it does come back double. / Nie angażuj się w problemy, gdyż te uderzają ze zdwojoną siłą.

Bardzo piękna inspiracja na dzisiejszy dzień. Szczególnie, że inne karty pokazują dosyć inspirujący obrazek. 5 buław w tym kontekście bardziej wygląda mi na wewnętrzne zamieszanie, zbyt wiele pomysłów, zbyt wiele idei, tym bardziej z odwróconymi 2 denarami, które właśnie przestrzegają przed utratą balansu i zachęcają do płynnej pracy i połączenia co najwyżej dwóch rzeczy a nie 15 na raz. (a taka jest moja tendencja ;)) Poza tym jak wiemy ćmy walą do światła, jak głupie. Zachowują się, jakby zupełnie straciły rozum…więc następne światełko: uwaga na utratę wewnętrznego spokoju … Z drugiej strony widzę zaufanie, wsparcie i chęć dostrzeżenia, że nawet cień może być tęczowy :) ….

Po upływie dnia, chowam karty i zaczynam cały rytuał od nowa następnego ranka. Wieczorem zapisuję w dzienniku synchronizacje, odczucia, przemyślenia itd., wszystko co mi się kojarzy z obrazkami na kartach i ich tradycyjnym znaczeniem. Czasem nie mam pojęcia o czym mówiły, ale to nie znaczy w moim świecie, że nic nie powiedziały lub, że było to nieważne. Bardzo często przesłania, których nie rozumiałam okazują się jaśniejsze z czasem.

Jak wy pracujecie z kartami? Czekam na inspiracje :)